Higiena intymna, czyli nic co kobiece nie jest mi obce


Dzień dobry. Nad tym wpisem zastanawiałam się naprawdę długo. Z doświadczenia wiem, że najłatwiej się pisze i czyta o najnowszych zdobyczach zakupowych, nowościach na rynku, pięknych makijażach. Zakładając to miejsca przysięgałam sama sobie, że nie będę się ograniczać i poruszę również inne, bardziej ambitne tematy. Rzuciłam sobie wyzwanie, ponieważ czuję misję i za pośrednictwem Internetu chcę docierać i przemawiać, zwiększać świadomość. I oto jestem z wpisem o higienie intymniej. Chciałabym w nim poruszyć bardzo ważną kwestię odpowiedniego dbania o nasze, kobiece zdrowie, temat infekcji, specyfiki naszej naturalnej mikroflory bakteryjnej, prewencji  i regularnych badań. Oczywiście polecę Wam kilka kosmetyków i produktów, które się u mnie sprawdziły, ponieważ sama wiele lat borykałam się z infekcjami. Opowiem Wam krótko moją historię i może ktoś znajdzie w niej analogię do własnych problemów i zainspiruje się do działania. Wciąż wydaje mi się, że jest to temat bardzo rzadko poruszany przez kobiety, nie rozumiem tylko dlaczego. Cięgle wstydzimy się powiedzieć głośno miesiączka, infekcja intymna, grzybica. Przecież jest to tak naturalne jak katar, kaszel i wypadanie włosów. Mimo to na wielu forach internetowych można znaleźć wpisy kobiet, dziewczyn, które wolą poradzić się obcych ludzi, niż porozmawiać o tym z mamą, kimś bliskim lub iść po prostu do lekarza! Mój lekarz ginekolog często skarży się, że kobiety rzadko odwiedzają gabinet ginekologiczny w celu badań profilaktycznych, które warto wykonywać minimum raz w roku. Zwykle przychodzą, kiedy dzieje się już coś poważnego. Blogerki również bardzo rzadko o tym piszą. Podobny wpis zobaczyłam ostatnio u Alina Rose i pierwsze o czym pomyślałam, to to, że takie tematy są domeną profesjonalnych blogerek. Z tego co pamiętam, nie jest to pierwszy wpis Aliny na ten temat i mam za to do niej ogromny szacunek. Prowadząc pięknego bloga, między wspaniałe wpisy z recenzjami kosmetyków, wplata też inne, kobiece treści. Jeśli Wam również ten temat nie jest obcy i chcecie się dowiedzieć, jak poradziłam sobie z infekcjami intymnymi i sprawiłam, że ostatnio coraz rzadziej mnie nawiedzają, zapraszam do lektury...

 

Problem infekcji intymnych

Może na początku opiszę krótko z czym się zmagałam. Będzie Wam łatwiej zrozumiem, dlaczego zdecydowałam się napisać ten wpis.  Zaczęło się od zwykłej infekcji przyniesionej z miejskiego basenu. Przez kolejne miesiące infekcje powracały regularnie. Chodziłam do lekarza, brałam wiele leków doustnych i tych dopochwowych, niestety przy kolejnym cyklu wszystko wracało. Byłam zła i zrezygnowana. Osoby, które przeszły już infekcje pewnie doskonale wiedzą, że nie jest to nic przyjemnego, zwłaszcza gdy leki nie przynoszą ulgi. Miałam również krótki epizod z antykoncepcją hormonalną, która nasiliła objawy nawracających infekcji oraz przyniosła wiele innych skutków ubocznych. Szukałam pomocy w Internecie, niestety od natłoku informacji miałam mętlik w głowie. Jeden lekarz stwierdził nawet, że taka moja uroda i mam jedynie słabą odporność oraz tendencję do łapania infekcji. Podejrzewano grzybicę, jednak leki przeciwko temu schorzeniu niewiele pomogły. Wreszcie trafiłam do kliniki ginekologicznej we Wrocławiu. Lekarz zamiast zapisać mi kolejny lek z listy wykonał wymaz i miał już jasność, że w moim przypadku chodziło o bakterie. Dostałam odpowiednie leki, zostałam poinformowana o zapobieganiu infekcjom i problem ustał. A to wszystko w ramach NFZ. Jestem z siebie dumna, że do dnia dzisiejszego, dzięki ostrożności i wsłuchiwaniu się we własne ciało, pożegnałam się z tym nieprzyjemnym problemem. Przestrzeganie kilku prostych zasad sprawiło, że nawet podczas wyjazdów nie muszę zaprzątać sobie głowy infekcjami. Tym właśnie chciałabym się z Wami podzielić. Skorzystałam z wiedzy Internetu, przeczytałam kilka opracowań i naszła mnie refleksja, że organizm kobiety jest niesamowity. Cykle i zmiany, które w nim zachodzą to cud natury, majstersztyk ewolucji. Od najmłodszych lat flora bakteryjna miejsc intymnych broni się sama, niestety niekiedy ma problemy, podobnie jak my miewa słabsze dni i nasza w tym głowa, żeby ją wesprzeć, aby wszystko wróciło na odpowiednie tory.

 

Jak wybrać dobry kosmetyk do higieny intymnej?

W ramach prewencji odpowiednia higiena jest niezwykle istotna. Cieszę się, że mamy teraz na rynku wiele wspaniałych, tanich produktów z dobrym składem. Kiedy już imają się nas infekcje, to płyn do higieny intymnej to nasz must have. Ale jak wybrać ten najlepszy? To bardzo proste! Podobnie jak wybieramy dobry krem lub szampon analizując jego skład patrzymy, żeby był jak najkrótszy. Emulsja do higieny intymnej powinna być pozbawiona mocnych detergentów myjących, takich lak SLS/SLES. Zamiast tego może zawierać łagodniejsze środki myjące, mogą to być na przykład Lauryl Glucoside lub Cocamidopropyl Betaine. I co najistotniejsze, wysoko w kładzie kwas mlekowy, czyli LACTIC ACID. Dlaczego jest on tak istotny? Nasza mikroflora składa się z wielu różnych bakterii, a jednymi z nich są pałeczki kwasu mlekowego. Mikroorganizmy te wytwarzają kwas mlekowy, który ma ogromne znaczenie w utrzymywaniu odpowiedniego pH stref intymnych. Powinien tam panować odczyn kwaśny pH 3,8-4,2, który chroni nas przed rozwojem szkodliwych drobnoustrojów, grzybów, pasożytów. Jest to jednak idealne środowisko dla pożytecznych bakterii. Myjąc się mydłem, które ma odczyn zasadowy i, co za tym idzie, wyższe pH około  8,5 zobojętniamy i podwyższamy również pH okolic intymnych, poprzez co narażamy się na infekcje.W dalszej części składu dobry kosmetyk może zawierać ekstrakty z rumianku, aloesu, kory dębu, nagietka, a także panthenol, glicerynę, mocznik i oleje roślinne, które regenerują i nawilżają śluzówkę, łagodzą podrażnienia. Nie muszę chyba wspominać, że w składzie nie powinny znaleźć się sztuczne zapachy i barwniki, które są potencjalnymi alergenami.
8,5 pH

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/cialo-higiena/8-zasad-higieny-intymnej_35178.htmzobojętniamy i podwyższamy również pH okolic intymnych, poprzez to narażamy się na infekcje.W dalszej części składu dobry kosmetyk może zawierać ekstrakty z rumianku, aloesu, kory dębu, nagietka, a także panthenol, glicerynę, mocznik i olejek roślinne, które regenerują i nawilżają śluzówkę, łagodzą podrażnienia. Nie muszę chyba wspominać, że w składzie nie powinny znaleźć się sztuczne zapachy i barwniki, które są potencjalnymi alergenami.

Facelle intim płyn do higieny intymnej Sensitive, Facelle, płyn do higieny intymnej, higiena intymna, infekcje intymne, zdrowie intymne, przeciwdziałanie infekcjom intymnym, probiotyki ginekologiczne,

Takim dobrym specyfikiem, pewnie doskonale go znacie, jest Facelle Sensitive dostępny w Rossmannie. Na promocji można go dostać już za 4 zł, co przy jego dużej pojemności jest bardzo korzystną ceną. Zużyłam już wiele opakowań tego płynu we wszystkich wariantach i wciąż do niego wracam. Dobrze myje, odświeża, łagodzi. Dla mnie to numer jeden z drogerii.

płyn do higieny intymnej, higiena intymna, infekcje intymne, zdrowie intymne, przeciwdziałanie infekcjom intymnym, probiotyki ginekologiczne, intimea emulsja do higieny intymnej, intimea,

Kolejnym, godnym polecenia produktem jest emulsja do higieny intymnej Intimea dostępna w Biedronce. Niech nie zwiedzie Was napis, że jest przeznaczony dla młodszych osób. Popatrzcie na skład i wszystko będzie jasne. Delikatne środki myjące, prosty skład, a wysoko w nim kwas mlekowy, ekstrakt z herbaty i z liści oliwek. Posiada wygodne opakowanie z pompką. Za niewielką cenę otrzymujemy 400 ml produktu. Ma on konsystencję białego, rzadkiego płynu, mimo to bardzo ładnie myje, delikatnie się pieni i przyjemnie pachnie.

płyn do higieny intymnej, higiena intymna, infekcje intymne, zdrowie intymne, przeciwdziałanie infekcjom intymnym, probiotyki ginekologiczne, regenerujący płyn do higieny intymnej Tołpa, Tołpa, tołpa płyn do higieny intymnej,

Moim ostatnim odkryciem jest regenerujący płyn do higieny intymnej z Tołpa. Jest to już bardziej naturalna opcja. Składa się z wielu wyciągów roślinnych i ekstraktów, między innymi ze skrzypu, rumianku, żeń-szenia. Dzięki zawartości kwasu mlekowego posiada kwaśne pH. Ma działanie łagodzące podrażnienia, regenerujące i odświeżające. To idealny kosmetyk do stosowania podczas kuracji antybiotykowej, menstruacji, czy podczas leczenia infekcji. Jego konsystencja to gęsty, lekko żółty żel o miłym aromacie. Jest odrobinę droższy od swoich poprzedników, mimo to, szczególnie dla fanek naturalnej pielęgnacji, jest to kosmetyk wart przetestowania. 

Wsparcie właściwej flory bakteryjnej

płyn do higieny intymnej, higiena intymna, infekcje intymne, zdrowie intymne, przeciwdziałanie infekcjom intymnym, probiotyki ginekologiczne, Lactovaginal,

Odpowiednia higiena i używanie kosmetyków z kwasem mlekowym nie zawsze wystarczy. Nasze naturalne pH zmienia się wraz z fazami cyklu miesiączkowego. W trakcie miesiączki i chwilę po pH wzrasta, co sprzyja rozwojowi infekcji. Podobna sytuacja ma miejsce w czasie ciąży. Przyjmowanie antykoncepcji hormonalnej również zobojętnia kwaśne środowisko. Zaszkodzić nam mogą wszelkiego rodzaju kuracje antybiotykowe, które zabijają te złe, jak i te dobre bakterie. Wyrządzić szkodę mogą nawet tak prozaiczne rzeczy jak perfumowany papier toaletowy, perfumowane wkładki i podpaski, długa podróż ze zmianą klimatu, osłabienie i stres. Do rozwoju infekcji przyczynia się też mało zróżnicowana dieta zawierająca głównie cukry. Co więc rozbić w takich sytuacjach, żeby nie przyczepiła się do nas żadna infekcja? Możemy wesprzeć naszą florę bakteryjną odpowiednimi suplementami diety, probiotykami ginekologicznymi (przykładowo Lactovaginal) lub też zwykłymi probiotykami zawierającymi kwas mlekowy (np. probiotyk Biotyk). Ja już od jakiegoś czasu suplementyję probiotyk. Zauważyłam, że odkąd biorę go regularnie, poprawiła się moja ogólna odporność na infekcje różnego rodzaju. Probiotyk zabieram ze sobą na wyjazdy i dbam o jego przyjmowanie szczególnie przed samą podróżą. Probiotyk ginekologiczny stosuję profilaktycznie, raz w miesiącu, po zakończonej menstruacji w celu obniżania pH i przywrócenia mu kwaśnego odczynu. Nie zapominam o diecie, staram się by była bogata w naturalne probiotyki: kiszonki takie jak kapusta i ogórki kiszone, owoce cytrusowe, kiwi oraz jogurty, kefiry i maślanki lub ich roślinne odpowiedniki.

Małe, codzienne czynności

płyn do higieny intymnej, higiena intymna, infekcje intymne, zdrowie intymne, przeciwdziałanie infekcjom intymnym, probiotyki ginekologiczne, wkładki higieniczne,

Osoby podatne na infekcje nie powinny rezygnować z używania wkładek higienicznych. Dzięki nim cały dzień możemy czuć się świeżo i pewnie oraz zadbać o naszą bieliznę. Częsta wymiana wkładek w ciągu dnia zmniejsza ryzyko namnażania się niechcianych bakterii. Wkładki mam zawsze przy sobie w specjalnej kosmetyczce. Podczas długiego dnia w pracy, w podróży. Używanie wkładek jest teraz dla mnie standardową czynnością, aczkolwiek wiem, że wiele kobiet wkładek nie używa. Podpaski i wkładki uchodzą za te mniej przyjemne, ponieważ są wyczuwalne, czemu towarzyszy dyskomfort. Można się jednak do tego przyzwyczaić, ponieważ chodzi tutaj głównie o nasze zdrowie. W tym momencie w sklepach są jednak dostępne bardzo wygodne wkładki (podpaski również) z dodatkiem bawełny, idealnie przywierające do bielizny, przepuszczające powietrze. W ciągu dnia, w ruchu, praktycznie ich nie czuć. Warto wypróbować kilka rodzajów i firm, aby w ten sposób dobrać idealne wkładki dla siebie. Moim zdaniem właśnie ten znany i tradycyjny sposób uchronił mnie przed wieloma infekcjami. Nie rozumiem tylko, dlaczego tak mało się o tym mówi i musiałam odkryć go sama. Pamiętam, że jako nastolatka nie miałam pojęcia do czego służą te mniejsze podpaski, poza tym noszenie "podpaski" przez cały miesiąc to lekka kaszana, nieprawdaż? ;). Dobrze, że jako kobieta nie widzę w tym żadnego problemu.
Szczególnie o naszą higienę powinnyśmy dbać podczas menstruacji,  często zmieniając podpaski lub tampony. Kiedy długo przebywany w te dni poza domem, to do odświeżenia idealnie sprawdzają się chusteczki intymne, które również zawierają kwas mlekowe (np. z Facelle). Dobrym sposobem jest podmywanie się po każdym stosunku, jeśli tylko czujemy taką potrzebę i mamy taką możliwość.

Może powtórzyłam w tym wpisie rzeczy oczywiste, jeśli to wszystko już wiecie i stosujecie się do opisanych przeze mnie zasad, to jesteście naprawdę świadomymi swojego ciała kobietami. Ja tego wszystkiego musiałam dowiedzieć się z Internetu, sama. O wiele więcej znalazłam w Sieci poradników na temat wypadania włosów lub łamliwych paznokci. W kobiecej prasie tematy higieny intymnej też są bardzo rzadko poruszane. Czuję, jakby był to temat tabu, a przecież nie jest to nic zdrożnego. Świadomość rzeczy i rozmowa o tych sprawach nie powinna być dla Nas problemem. Mimo to wiele kobiet ma wciąż problem ze szczerym wyznaniem: "Przepraszam, nie możemy iść dziś na basen, bo właśnie mam okres". Wolimy powiedzieć, że boli nas głowa, ponieważ słowo okres i miesiączka nie przechodzi nam przez gardło. Już nie wspomnę o rozmowie z partnerem. Trzeba to zmieniać i po prostu więcej o tym mówić i pisać. Nic co dotyczy Nas kobiet, Naszego zdrowia, nie powinno być nam obce.

Dajcie znać jeśli miałyście kiedykolwiek do czynienia z infekcjami intymnymi. 
Jak przeciwdziałacie infekcjom? 
Jakie produkty do higieny intymne polecacie? 
Piszcie! Inni mogą również skorzystać z Waszej wiedzy i doświadczeń.

48 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba fakt, że zdecydowałaś się poruszyć ten temat. Ja mam to szczęście, że infekcje intymne omijają mnie szerokim łukiem, jedynie kilka lat temu zmagałam się z opuchliznami okolic intymnych, z którymi doskonale radziła sobie Tantum Rosa. Mój partner jest bardzo wyrozumiały, wprost mogę powiedzieć mu, że mam okres. W moim otoczeniu również nie mam z tym problemu ani ja, ani przyjaciółki/koleżanki/koledzy. Świat idzie do przodu, na szczęście :) Chociaż czasami jak koleżanki słyszą, że preferuję podpaski to patrzą na mnie jak na ufoludka, bo przecież tampony są wygodniejsze. No ale nie dla mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz bardzo duże szczęście, że nie musisz się borykać z problemem infekcji ;). Życzę Ci, żeby tak pozostało ;*
      Z tego co wiem opuchlizny można się nabawić podczas intensywnych ćwiczeń lub wędrówek poprzez zwykle uszkodzenia i otarcia. Opuchlizna pojawia się też podczas infekcji. Jeśli Tantum Rosa pomogła to całe szczęście ;)
      Ja sama (jak widać) nie mam problemu, żeby rozmawiać o takich sprawach. Być może dlatego, że najbliższa mi osoba jest pielęgniarką i nic co ludzkie nie jest jej obce.
      Oczywiście nie chcę generalizować, wiele kobiet nie ma z tym również problemy i rozmawia o tym otrawcie. Niestety jest też inne część, które słowo miesiączka wypowiadają ściszonym głosem, jakby był to powód do wstydu. I chodzi tutaj o zwykłą rozmowę w cztery oczy, nie w miejscu publicznym.
      O tak podpaski relikt przeszłości.. Ja nie mogę używać tamponów. Moja ciało ich nie toleruje. Pamiętam jednak sytuację jeszcze na studiach, okres mnie zaskoczył. Pobiegłam po pomoc do koleżanek i żadna z nich nie używała "obrzydliwych podpasek".. Musiałam gnać do sklepu ;p
      Dziękuję za miły komentarz i obserwację ;)

      Usuń
  2. Świetnie,że poruszasz tak ważne tematy. Brawo za odwagę, bo faktycznie rzadko kto porywa się na pisanie o tak intymnych sprawach, a Ty zrobiłaś to profesjonalnie ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa. Długo się do tego wpisu przygotowywałam ;) Publikowałam go wczoraj z duszą na ramieniu, stresowałam się troszkę. Jak widać chyba niepotrzebnie ;))

      Usuń
  3. Ja ostatnio używałam płynu do higieny intymnej do prania pędzli i całkiem całkiem się w tym sprawdził;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, wiele osób je w ten sposób wykorzystuje, do prania pędzli z naturalnego włosia mogą sprawdzać się świetnie ;). Ja tam wole jednak mydło Protex ;P
      Wiem też, że emulsje i żele do higieny intymnej są powszechnie stosowane do mycia włosów, twarzy (ten płyn z Facelle). Są to tak delikatne kosmetyki, że mogą się i w tych kwestiach sprawdzić ;)

      Usuń
  4. zazwyczaj łapię infekcję podczas kuracji antybiotykami, dramat :/ dlatego teraz staram się używać regularnie płynów do higieny intymnej i właśnie mi przypominałaś tym wpisem, żeby kupić ;) wkładki też zawsze staram się nosić, czuje się dzięki nim bardziej komfortowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Antybiotyk pomaga nam zwalczać szkodliwe bakterie, niestety też bardzo wyniszcza i osłabia organizm. Dlatego zawsze trzeba brać coś osłonowo. Ja zawsze nawet chwilę po zakończeniu brania antybiotyku przez jakiś czas jeszcze łykam probiotyk.
      Płyny do higieny intymnej poleciłam trzy, inne fajne płyny poleca taż Alina Rose w swoim poście. Jak widać, dobry kosmetyk można kupić w Biedronce podczas kupowania pomidorów ;p. Wkładki z Biedronki też swego czasu bardzo lubiłam.
      Dziękuję za komentarz ;)

      Usuń
  5. Ciekawy temat, choć ile lekarzy tyle opinii. Podobno wielu ginekologów odradza takie płyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak również o tym słyszałam, czytałam. Post pisałam oczywiście korzystając z własnych doświadczeń. Jeśli ktoś, podobnie jak ja, ma problemy z infekcjami i z zaburzeniami pH, to płyn/ żel intymny jest o wiele lepszą alternatywą od mydła. Z wpisu u Alina Rose dowiedziałam się, że można również używać antybakteryjnego mydła Aleppo.
      Tak jak w każdej dziedzinie życia, wszystko zależy od indywidualnych preferencji ;).

      Usuń
  6. Poruszasz bardzi ważny temat! Od siebie dodam, że nigdy nie miałam poważnych problemów w tym zakresie i nie zauważyłam by był to temat tabu w swoim środowisku. U mnie w pielęgnacji uczestniczy tylko żel od AA juz od wielu lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz bardzo duże szczęście i życzę, żeby tak pozostało. Infekcje intymne to nic przyjemnego i nikomu nie życzę.
      Ja również, jak widać, nie mam problemu, żeby mówić o tym głośno. Niestety czasem zauważam, że dla wielu kobiet nasze sprawy są powodem do wstydu. Uświadamiać trzeba również mężczyzn, którym infekcja intymna kojarzy się z najgorszym, a to zwykła kobieca przypadłość ;).
      Jeśli coś Ci się od wielu lat sprawdza, to tylko tak trzymać! <3

      Usuń
  7. Żel Facelle to mój hit od lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób go chwali, tani, dobry, czego chcieć więcej ;)

      Usuń
  8. Jeszcze nigdy nie miałam infekcji intymnych, ale za to co chwilę wraca mi zapalenie pęcherza i to jest coś strasznego :( Super, że poruszyłaś ten temat, szczególnie kwestię pH.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj miałam i ja zapalenie pęcherza i to było okropne. Złapało mnie w środku nocy przed ważnym egzaminem... Koszmar, więc dobrze Cię rozumiem. Moja siostra ma z tym przewlekły problem, była z tym nawet u ginekologa i zalecił Urofuraginum standardowo, ale do brania profilaktycznie, gdy tylko czuje dyskomfort. Z tego co wiem, chyba jej pomogło ;).

      Usuń
  9. higiena intymna jest bardzo ważna a tak malo sie o niej mowi bardzo lubie płyn facelle z rossmanna uzywam go od lat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, warto więc zacząć poruszać częściej ten temat ;)

      Usuń
  10. Ja miewam problemy z infekcjami i wcześniej leczyłam się środkami wypisanymi przez ginekologa. Od tego momentu, bardziej przykładam się do sprawdzania kosmetyków po jakie sięgam.
    Ja polecam serdecznie Provag taki żel do ochrony okolic intymnych. Bardzo pomocny przy takich problemach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Provagu słyszałam, będę o nim pamiętać. Żel wydaje się fajnym zabezpieczeniem w trakcie podróży, po basenie do przeciwdziałania infekcjom ;)Widzę, że zawiera też kwas mlekowy i ma całkiem dobry skład, ma ode mnie duży plus ;)

      Usuń
  11. Zdecydowanie jest to temat tabu w Internecie! Nie rozumiem dlaczego, czy kobiety wstydzą się tego, że są kobietami? Używam dwóch z tych płynów, nawet teraz mam ten z Biedry :) Antybiotyki to zło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, ciężko stwierdzić, czy to jest kwestia kultury, wychowania, czy tego, że żyjemy w świecie zdominowanym przez mężczyzn, gdzie okres to oznaka słabości, choroba. Nie idzie to w dobrą stronę, że wypieramy się kobiecości, swojej natury, wstydzimy się. Między kobietami takie sprawy nie powinny być tabu. Mimo to rzadko się o tym pisze, bo to nie jest nic przyjemnego. Lepiej żyć w idealnym świecie rodem z Instagrama, bez chorób i trosk, z idealnymi pośladkami ;)
      Antybiotyki są złe, jednak biorąc je warto pamiętać o probiotykach jeśli mamy tendencję do infekcji ;)

      Usuń
  12. A ja właśnie lubię ten żel Facelle, a ostatnio używam mydła Aleppo i póki co sprawdza się najlepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie u Aliny Rose czytałam, że to mydło świetnie się w tej kwestii sprawdza ;) Muszę bardziej zgłębić temat! ;)

      Usuń
  13. ważny temat, podoba mi się jak to opisałaś :) ja na szczęście jeszcze nie miałam infekcji intymnej. Z płynów do higieny intymnej miałam ostatnio Vianka i w miarę dobry był. Muszę w końcu wypróbować słynny Facelle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jak dotąd nie musiałaś się borykać z tym problemem, to masz wielkie szczęście i oby tak dalej ;)
      Starałam się ując temat w jak najbardziej przystępny i ciekawy sposób, chyba się udało ;P
      Płyn z Facelle polecam wrzucić do koszyka przy następnych zakupach w Rossmannie, akurat teraz jest w promocji za 3zł ;)

      Usuń
  14. Urzylas tego z Tołpy i innego z Ziaji, świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś używałem do włosów Facelle ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do delikatnego oczyszczania włosów może się świetnie sprawdzać, osobiści jeszcze nie próbowałam ;) ;P

      Usuń
  16. Płyn do higieny intymnej to moje must have.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale! Powinno być must have każdej świadomej swojego zdrowia kobiety ;)

      Usuń
  17. Ach, po prostu rewelacja!
    Wydaje mi się, że naprawdę warto by Facelle w końcu przetestować :)
    Ja używam Lactacydu i jest super, więc go lubię :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Facalle polecam, tani dobry płyn, na promocji można go kupić nawet za 3zł ;)

      Usuń
  18. dbanie o higiene intymną jest dla mnie podstawą. Chciałam sobie zamontować w domu bidet ale zamiast niego znalazłam biobidet, czyli taką deskę myjącą, która jest wygodniejsza w użyciu i dodatkowego miejsca nie zajmuje. Co do płynów to gdzieś czytałam że nie należy z nimi przesadzać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O biobidecie jeszcze nie słyszałam, natomiast o bidetce już tak, czyli takiej rurce/kraniku, który się montuje obok ubikacji i można się nim podmywać. Można to zamontować nawet w najmniejszej łazience.
      Jeśli chodzi o płyny do higieny intymnej, tak jak ze wszystkim w życiu, trzeba zachować umiar. Wystarczy podmywać się 2x dziennie, w innym wypadku nadmierną higieną możemy sobie zaszkodzić, ponieważ wymyjemy też pożyteczne bakteria i zobojętnimy środowisko, które tam panuje. Przy podmywaniu się 2x dziennie flora bakteryjna ma możliwość się odbudować. Wiadomo, inaczej sprawy się mają podczas menstruacji, wtedy częstsze podmywanie jest wskazane nawet po prostu dla naszego komfortu ;).

      Usuń
  19. Ja co do płynów mam lekko negatywne podejście - sporo z nich ma straszny skład, że aż dziwię się kto zdecydował sie dać mocne surfaktanty do żelu do higieny intymnej, skoro można łagodniej, ale też za naturalnymi składami w tej kwestii nie jestem, bo nie wszystko co naturalne jest zdrowe. Wkładki to moje życie - bez wkładki jakoś dziwnie się czuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, czasem warto wybrać mniejsze zło. Ja nie wyobrażam sobie używać zwykłego, pachnącego mydła czy olejku do higieny intymnej. Po płynach,żelach widzę wyraźną poprawę w stanie mojego zdrowia i nawracających infekcji. Jakie by one nie były. Dla mnie największym syfem jest Lactacyd. Skład to horror. Masz rację, składniki naturalne mogą być przyczyną alergii jeszcze częściej, zwłaszcza w taj wrażliwych miejscach.
      Wkładki to również moje życie. Zrobiłam jednak mały wywiad i ilość kobiet, które ich nie używają, trochę mnie przeraziła.

      Usuń
  20. Do higieny intymnej używam klasycznego, niebieskiego płynu z Ziaji. Natomiast wspomnianego przez Ciebie płyny Facelle używam.... do mycia włosów:) Jest bardzo dobry do rozjaśnianych kosmyków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym triku słyszałam, jednak nigdy nie stosowałam ;) Płyn ma krótki, delikatny skład, więc z pewnością może się sprawdzić do mycia włosów ;)

      Usuń
  21. Ja równieź używam Facelle, ale wersji aloesowej. Fajny, tani i dobrze dostępny żel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersję aloesową również miałam i bardzo lubiłam ;) Używam wersji sensitive i aloesowej zamiennie ;)

      Usuń
  22. Ja lubię żele z AA, ale czasem też sięgam po Ziaję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych jeszcze nie miałam okazji testować ;)

      Usuń
  23. Ja miałam problemy z infekcją okolic intymnych, jak byłam w ciąży i pomogła mi Intimea ; ) Jest niezastąpiona ♥ Podziwiam Cię, że napisałaś taki wpis.. ale warto nieraz przeczytać o sprawach bardzo ważnych dla kobiet, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) O takich rzeczach trzeba pisać, rozmawiać, a ja się nie boję ;)
      Wiem, tylko z teorii, że w ciąży trzeba szczególnie uważać na infekcje intymne, bo jesteśmy wtedy na nie bardzo podatne. Cieszę się, że Intimea pomogła. To tylko potwierdza jaki to dobry kosmetyk ;)

      Usuń
  24. Temat tabu? Tak mówisz? Nie wiem, na pewno odpowiednia higiena intymna ma ogromne znaczenie i warto trochę się zastanowić nad doborem odpowiednich produktów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat Tabu w blogosferze, głównie kosmetycznej ;) Sfera beauty jest bardzo rozbudowana, pisze się jak zrobić hybrydy i dokleić sztuczne rzęsy, ale za mało o kobiecym zdrowiu ;)
      Oczywiście w wielu środowiskach mówi się o tym otwarcie. Jednak spotkałam się z takim zachowaniem, że mając grzybice kobiety smarowały wkładki jogurtem naturalnym zamiast iść do ginekologa w ramach nzf.

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, sprawiasz mi nim ogromną przyjemność oraz motywujesz do dalszego działania.
Na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Zachęcam Cię również do obserwowania mojego bloga oraz śledzenia mojego profilu w aplikacji Instagram.

Copyright © 2016 Hellojza About Beauty , Blogger