Annabelle Minerals Get Set - mineralny makijaż


Witajcie Kochani! Gotowi na Święta? Podjęłam decyzję, że przygotuję jeszcze jeden wpis przed Świętami i kolejny zaraz po. Grudzień obfituje więc w nowe posty. Moją normą jest jeden wpis w tygodniu i staram się tego trzymać, jednak czasami rożnie bywa. Ten wpis miałam dodać wcześniej, jednak zwyczajnie, po ludzku, nie wyrobiłam się. Jednakże co się odwlecze to nie uciecze i przychodzę z nim teraz, czyli z moją opinią na temat kosmetyków mineralnych i recenzją zestawu próbek GET SET z Annabelle Minerals, który niestety wciąż jest niedostępny na stronie producenta, a szkoda, bo to znakomity materiał na prezent. Jeśli jesteście ciekawi mojego pierwszego razu z minerałami, zapraszam do dalszej części wpisu...

Annabelle Minerals zestaw GET SET, GET SET, Annabelle Minerals zestaw miniaturek, kosmetyki minarelne, makijaż mineralny, minerały, Annabelle Minerals,

O mineralnych kosmetykach kolorowych słyszałam już wiele razy, jednak ciągle nie wierzyłam w ich działanie. Dobre krycie sypkiego, mineralnego podkładu trudno uświadomić sobie osobie, która używa na co dzień Revlonu CS. Przełom nastąpił latem, gdy najchętniej chodziłabym z nagą cerą, ale to nie jest zawsze możliwe. Dostałam próbkę sypkiego podkładu z BareMinerals i stwierdziłam, że spróbuję. Moje zdziwienie było ogromne gdy zobaczyłam efekt na buzi! To fantastyczna opcja na cieplejsze miesiące, buzia wygląda świeżo, czuje się komfortowo, nie jest obciążona. Czekając na następne wakacje moją misją stało się znalezienie odpowiednich mineralnych kosmetyków dla siebie. Od razu pomyślałam o polskiej marce Annabelle Minerals, która ma w swoim asortymencie nie tylko podkłady. Podoba mi się też forma sprzedaży kosmetyków w postaci próbek, małych słoiczków po około 1g pojemności. W przypadku sypkich kosmetyków to wystarczająca ilość na przetestowanie produktu. Gdy tylko zobaczyłam zestaw GET SET natychmiast wsadziłam go do koszyka w sklepie internetowym Annabelle. Wychodzi on bardzo korzystnie cenowo, a mamy tam cały wachlarz produktów marki i można je gruntownie przetestować.

Annabelle Minerals zestaw GET SET, GET SET, Annabelle Minerals zestaw miniaturek, kosmetyki minarelne, makijaż mineralny, minerały, Annabelle Minerals,

W skład GET SET wchodzą:
  • Róże mineralne w odcieniach: Coral, Sunrise, Honey, Nude, Rose, Romantic;
  • Korektory mineralne w odcieniach: Light, Medium, Dark;
  • Mineralne pudry wykończeniowe: matujący Pretty Matt, rozświetlający Pretty Glow;
  • Glinkowa baza pod makijaż Pretty Neutral;
  • Mineralne cienie do powiek w odcieniach: Vanilla, Cappuccino, Ice Cream, Chocolate.
Dodatkowo zamówiłam próbki podkładów o różnych wykończeniach.
  • Podkład kryjący: Sunny Fair, Golden Fair 
  • Podkład matujący: Golden Fairest
  • Podkład rozświetlający: Golden Fairest 

Annabelle Minerals zestaw GET SET, GET SET, Annabelle Minerals zestaw miniaturek, kosmetyki minarelne, makijaż mineralny, minerały, Annabelle Minerals,

Zanim przejdę do recenzji poszczególnych produktów chciałabym Was przeprosić za brak swatchy. Niestety, ale w obecnych warunkach pogodowych (marne światło) i moim małym aparacikiem niezmiernie trudno wykonać w miarę ostre zdjęcia dobrze oddające kolory. Postaram się wszystko opisać słowami, a Wy musicie mi uwierzyć na słowo ;). 

Annabelle Minerals zestaw GET SET, GET SET, Annabelle Minerals zestaw miniaturek, kosmetyki minarelne, makijaż mineralny, minerały, Annabelle Minerals, Annabelle Minerals cienie do powiek, cienie mineralne,

Zacznę od cieni mineralnych, które zrobiły na mnie wrażenie swoją pigmentacją i wykończeniem, pięknymi kolorami. Oczywiście pracuje się z nimi trudniej niż ze zwykłymi, prasowanymi cieniami, natomiast są to produkty warte większego zachodu. Poprzez mocną intensywność kolorów mogą być trudniejsze w pracy, ale można dojść do wprawy, efekt jest tego warty. Najlepiej aplikuje się je za pomocą języczkowego, szerokiego pędzla do cieni lekko wklepując w powiekę. Mimo że wydają się matowe, to matowe nie są, ponieważ ukryte w nich są mikroskopijne drobinki, które pięknie wyglądają na oku.
Cień Vanilla, czyli jasny beż w żółtym odcieniu, który nadaje się idealnie jako cień rozświetlający pod łuki brwiowe, jak i na całą powiekę.
Cień Cappuccino to chłodny, średni brąz jakby wpadający w fiolet. Dobrze sprawdza się do modelowania załamania powieki oraz solo na całą powiekę w dziennym smoky eyes.
Cień Ice Cream - mój ulubieniec! To przepiękny odcień zgaszonego różu. Nigdy nie przepadałam za różem na powiece, a tu taka niespodzianka. Uwielbiam go do makijaży dziennych, kiedy aplikuję go na całą powiekę, a średnim brązem zaznaczam jedynie załamanie. Cień ten sprawia, że spojrzenie wygląda świeżo, a twarz na wypoczętą.
Cień Chocolate to ciemniejszy brąz ze złotymi drobinkami. U mnie sprawdza się jedynie do zaznaczania zewnętrznego kącika oka. 

Annabelle Minerals zestaw GET SET, GET SET, Annabelle Minerals zestaw miniaturek, kosmetyki minarelne, makijaż mineralny, minerały, Annabelle Minerals, Annabelle Minerals róże do policzków, róże mineralne,

Róże wywołały u mnie kolejne zaskoczenie. Ujęły mnie ich przepiękne kolory i satynowe wykończenie na policzku. Aplikowane w odpowiedniej ilości nadają wrażenie naturalnego, zdrowego rumieńca. W kilku kolorach się zakochałam i dość często po nie sięgam.
Róż Romantic to jasny, chłodny odcień różu. Dla mnie niestety zdecydowanie za jasny i praktycznie go nie widać. Sprawdzi się jednak idealnie u posiadaczek jasnych cer. 
Roż Rose to już prawdziwy, różowy róż. Jest dość intensywny i trzeba uważać, żeby nie zrobić z siebie matrioszki. Aplikowany wprawną ręką daje ładny efekt różanych policzków w mroźny dzień.
Róż Nude to kolor zagadka ;). Jak sama nazwa mówi, jest to beż, lekko złamany różem. Myślałam, że będzie dla mnie również za jasny. Po aplikacji pędzlem pokazuje swoje prawdziwe oblicze i wygląda pięknie. Dobrze nadaje się do modelowania policzków, gdy nie używamy bronzera. Sprawdza się idealnie na co dzień. Wygląda pięknie, zdrowo i zawsze nie mogę się  napatrzeć na moje policzki, kiedy go nałożę ;).
Róż Coral - no ja tu jakoś koralu nie widzę. Dla mnie to bardziej kolor zgaszonego, brudnego różu/fioletu, mauve. Używam go na zmianę z Nude w celu osiągnięcia intensywniejszego efektu. Kolor ten pięknie pasuje do makijażu w zimnej tonacji. 
Róż Sunrise to piękna brzoskwinka. Na początku myślałam, że te dwa pomarańczowe róże raczej będę pomijać. Kiedyś, wykonując ciepły makijaż oka, użyłam tego odcienia i wyglądał pięknie wszystko idealnie scalając ze sobą. Na lato, jak i do ciepłych makijaży, będzie to bardzo trafiony kolor.
Róż Honey to już pomarańcza lub cegła jak kto woli. Dla mnie to zbyt intensywny kolor nawet latem. Posiadaczki ciemniejszej karnacji mogą być jednak z niego zadowolone.

Annabelle Minerals zestaw GET SET, GET SET, Annabelle Minerals zestaw miniaturek, kosmetyki minarelne, makijaż mineralny, minerały, Annabelle Minerals, Annabelle Minerals korektry, korektory mineralne,

Korektory to kolejne wow i punkt dla minerałów. Co najlepiej przykrywa wykwity, mocne zaczerwienienia, zachowując przy tym naturalny wygląd? Korektor mineralny. Co wpływa korzystnie na naszą skórę i zakrywając jednocześnie ją leczy, pomaga w niwelowaniu zaczerwienień? Korektor mineralny! 
Korektor Light to idealny odcień w walce z zaczerwienieniami, ponieważ zawiera zielony pigment. Lubię go aplikować pod podkład, co zwiększa jego krycie i neutralizację czerwonych przebarwień.
Korektor Medium - mój ulubieniec, korektor w żółtym odcieniu. Ma bardzo dobre krycie i nawet (wiem, że nie powinnam) raz zaaplikowałam go pod oczy i wyglądał bardzo ładnie. Muszę mieć jego duże opakowanie w swojej kosmetyczce. 
Korektor Dark to już ciemniejszy odcień, był dla mnie dobry latem, gdy byłam opalona. Na razie odszedł w stan spoczynku. 

Annabelle Minerals zestaw GET SET, GET SET, Annabelle Minerals zestaw miniaturek, kosmetyki minarelne, makijaż mineralny, minerały, Annabelle Minerals, Annabelle Minerals pudry, pudry mineralne, primer glinkowy,

Fajnie, że w skład setu wchodzą też pudry mineralne: matujący Pretty Matt  rozświetlający Pretty Glow, oraz glinkowa baza pod makijaż Pretty Neutral. Najbardziej ciekawa byłam bazy glinkowej, bo taka baza jest szczególnie polecana pod podkłady mineralne, ponieważ ułatwia ich aplikację i poprawia trwałość makijażu mineralnego.
Puder Pretty Matt to po prostu poprawny, lekko matujący puder w ciepłym, ale dość ciemnym odcieniu. Odrobinę zmienia kolor podkładu przyciemniając go. Niestety kolor jest dla mnie nietrafiony. Mat trzymał średnio, znam lepsze pudry. 
Puder Pretty Glow to dopiero dyskoteka. Użyłam go raz i żałowałam. Skóra świeciła się na kilometr. Był to tak nienaturalny efekt, że pośpiesznie użyłam matującego pudru. Nie podoba mi się też jego lekko różowy odcień, który kompletnie mi nie odpowiada. Nie jest to produkt dla mnie. 
Primer glinkowy wypadł bardzo dobrze. Nakładam go na buzię przed aplikacją podkładu mineralnego. Sprawia on, że skóra staje się gładka, jakby sucha i podkład mineralny o wiele lepiej się aplikuje i wygląda na twarzy. Znacząco przedłuża jego trwałość i trzyma mat w najbardziej wymagających miejscach, takich jak strefa T, gdzie podkład mineralny lubi mi się warzyć i wyglądać nieestetycznie. Przy zakupie podkładu mineralnego na pewno zaopatrzę się w tą bazę.

Annabelle Minerals zestaw GET SET, GET SET, Annabelle Minerals zestaw miniaturek, kosmetyki minarelne, makijaż mineralny, minerały, Annabelle Minerals, Annabelle Minerals podkłady, podkłady mineralne,

Podkłady dostępne w formie próbek to rewelacyjny pomysł i za to duży plus dla marki. Paleta barw podkładów z AM jest dość szeroka i jednak minerałki różnią się kolorystyką od klasycznych podkładów w płynie. Mamy trzy wykończenia: matowe, kryjące i rozświetlające. Możemy wybierać spośród czterech gam kolorystycznych: Beige, Natural, Golden i Sunny, z czego każda podzielona jest na minimum cztery stopnie jasności. Sporo tego i po samych zdjęciach ciężko stwierdzić, który kolor będzie dla nas najlepszy. Takie słoiczki to nieduży koszt w granicach 8-9zł. Są do nabycia online lub na stoisku AM w drogerii. 1g to idealna pojemność, spokojnie wystarczy na kilka aplikacji, bo podkładu mineralnego używamy znacznie mniej niż płynnego.

Jako posiadaczka cery w ciepłym odcieniu postawiłam na podkłady w odcieniu Golden i Sunny w stopniu jasności gdzieś pomiędzy Fair i Fairest. Zamówiłam więc kilka słoiczków.

Na pierwszy ogień poszły podkłady kryjące Sunny Fair i Golden Fair. Podkłady zadziwiły mnie swoim poziomem krycia! No to było jakieś szaleństwo. Korektor przy nich jest zbędny. Zaraz po aplikacji wyglądają na buzi pięknie, jakby satynowo. Niestety w ciągu dnia mają tendencję do warzenia się w strefie T i wyglądania ciężko i nieświeżo. Kolor Sunny Fair jest dla mnie zdecydowanie zbyt żółty, robi mi na buzi istnego kurczaka. Golden Fair w okresie, gdy miałam jeszcze resztki opalenizny, był idealny. Mimo, że formuła kryjąca nie do końca przypadła mi do gustu to z tego testu dowiedziałam się, że idealna dla mnie jest gama Golden, czyli kolory wpadające w ciepły beż.

Przyszła kolej na dwa pozostałe słoiczki z podkładem matującym i rozświetlającym w odcieniu Golden Fairest. Sięgnęłam po o jeden stopień jaśniejszy podkład, ponieważ Fair był już dla mnie delikatnie za ciemny. Odcień Golden Fairest dopasował się wręcz idealnie. To prawdopodobnie mój kolor. Bardziej celowałam w podkład matujący, który ma miano najlepszego ze wszystkich wykończeń podkładu z AM. Nie lubię podkładów matujących, ale tutaj nie ma mowy o mocnym macie. Po aplikacji podkład matujący wygląda na buzi pięknie, jest lżejszy od swojego kryjącego odpowiednika. I, co najważniejsze, nie warzy się i do końca dnia wygląda dobrze na twarzy. Krycie jest minimalnie mniejsze od wersji kryjącej, natomiast zawsze można wspomóc się korektorem. Podkład Golden Fairest o wykończeniu matowym raczej znajdzie się w mojej kosmetyczce w pełnowymiarowym opakowaniu.

Podkład rozświetlający w tym samym odcieniu zmówiłam jedynie z ciekawości. Można go też stosować pod oczy, jako korektor. Nałożony na całą twarz robi jednak tak okropny efekt żarówki, błyszczącej skóry, że natychmiast miałam ochotę go zmyć. Dla mnie ten efekt jest nie do przejścia.

Czym aplikuję? Odkryłam na nowo pędzle do podkładu z Hakuro, które zostały wyparte przez gąbeczki. Najbardziej lubię H54 i H50. Odrobinę podkładu wysypuję na ceramiczną podstawkę (zakupiłam w Tiger mały talerzyk jak na woreczki od herbaty) i stamtąd nabieram równomiernie produkt na pędzel. Tak samo postępuję z korektorem i różem. 

Annabelle Minerals zestaw GET SET, GET SET, Annabelle Minerals zestaw miniaturek, kosmetyki minarelne, makijaż mineralny, minerały, Annabelle Minerals, Annabelle Minerals cienie do powiek, cienie mineralne, podkłady mienarlne, minerały, korektory mineralne, pudry mineralne, róże mineralne,

Moją przygodę z minerałami zaliczam do bardzo udanych.  Testowanie umilił mi zestaw GET SET z Annabelle Minerals i te mini słodkie słoiczki. Ten set to prawdziwa gratka dla wszystkich wielbicielek makijażu, jest trochę jak klocki Lego, daje dużo rozrywki i możliwości użycia. Korzystając z niego można naprawdę zabawić się makijażem, poeksperymentować. Szkoda, że producent wciąż nie wprowadził go do dalszej sprzedaży. Jeśli się jednak pokaże, zachęcam Was gorąco do zakupu!

Jeśli chodzi o same minerały, to podoba mi się to, jak reaguje na nie moja skóra. Czuje się po nich bardzo dobrze, zauważyłam też poprawę jej stanu, zmniejszenie wyprysków. Nie wiem czy jakiś inny podkład też tak robi, chyba tylko minerały dzięki zawartości rozświetlającej miki, matującego tlenku cynku, odpowiedzialnego za ochronę UVA/UVB na poziomie 15 SPF dwutlenku tytanu i koloryzującego tlenku żelaza-ultramaryna, zapewniającego bezpieczny i trwały makijaż. W przyszłym sezonie wiosenno-letnim na pewno postawię na minerały. Dam swojej skórze najpiękniejszy prezent; zdrowy, dobrze wyglądający makijaż, połączony z pielęgnacją. Wybiorę podkład matujący Golden Fairest, róż w kolorze Nude, korektor Medium i bazę glinkową. Polecam Wam również żebyście podarowali swojej cerze ten wspaniały prezent w postaci świadomego makijażu, produkty mineralne to najlepsza inwestycja w zdrowie naszej skóry.


Używacie produktów mineralnych? Jakie są Wasze ulubione marki? Chętnie dowiem się Waszych propozycji! 

Korzystając z okazji i terminu, w jakim publikuję ten wpis, chciałabym Wam życzyć wesołych, spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia! Życzę Wam, aby tych kilka dni, rozpoczynając od Wigilijnej Kolacji, było dla Was czasem spokoju i wytchnienia, zatrzymania. Podarujcie sobie czas, który jest obecnie na wagę złota i spędźcie go dobrze w gronie rodzinnym. W te dni Wasz zegarek ma szansę zwolnić, to największa magia Świąt! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz, sprawiasz mi nim ogromną przyjemność oraz motywujesz do dalszego działania.
Na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Zachęcam Cię również do obserwowania mojego bloga oraz śledzenia mojego profilu w aplikacji Instagram.

Copyright © 2016 Hellojza About Beauty , Blogger