Makijaż brwi. Przegląd produktów do brwi

Witam Was dziś ponownie na moim blogu i zapraszam na post poświęcony tematowi brwi, a dokładniej makijażowi brwi. Poprawnie ułożone, wyregulowane brwi, odpowiednio podkreślone, potrafią odmienić wygląd twarzy, odświeżyć spojrzenie i optycznie powiększyć oko. Brwi to rama oka, są równie ważne w makijażu jak wydłużone, podkręcone rzęsy. "Człowiek bez brwi to zło"- grzmią najbardziej popularne YouTuberki, które na temat właściwego makijażu brwi robią całe filmiki instruktażowe. Nagle nadeszła moda na brwi pełne, mocno podkreślone, ostre, wyrysowane łuki. Firmy kosmetyczne prześcigają się w coraz to nowszych specyfikach do ujarzmienia niesfornych włosków. Mamy już przecież pomady, woski, żele, kredki, pudry, markery, pisaki itd. Jednak ja pamiętam, że nie zawsze tak było...

Eyebrow Powder - Puder do brwi z Golden Rose 101, puder do brwi, cień do brwi, makijaż brwi, wypełnianie brwi, Hakuro do eyelinera H85, Zoeva model 322 Brow Line, Zoeva 317 Wing Liner, pędzle do bwi, pędzle do eyelinera,  plumper Brow Mascara od L'Oréal Paris w kolorze medium dark, Rimmel Brow This Way tusz do brwi, Maybelline Master Brow pro palette w odcieniu deep brown, kredka automatyczna Maybelline Brow Satin w kolorze Dark Brown, zestaw do brwi Maybelline, zestaw do ztylizacji brwi, kredka do brwi Maybelline, kredka do brwi, produkty do brwi,

Może zacznę od tego, jakie są moje brwi. Z natury są dość gęste, a włoski są mocne i ciemne. Wydaje mi się, że moje brwi są, podobnie jak rzęsy, ciemniejsze od moich włosów. Jako nastolatka miałam z ich powodu spore kompleksy, oczywiście sama nie zauważyłam problemu, ale już bardziej życzliwe, najlepsze koleżanki, nazwały je krzakami. Czy ktoś teraz tak się naśmiewa z Cary Delevingne? W tamtym czasie, żeby ująć koleżankom powodów do żartów, poszłam do kosmetyczki i moje piękne, pełne brwi stały się...plemnikami. Tak, taka była w tamtych latach moda (lata 2005-2010) i kobiety wyskubywały sobie brwi na potęgę. Im cieńsze tym lepsze. Kosmetyczka wyrwała mi około 2/3 włosków. Ale wszyscy tak robili, nikt nie wiedział, że za niedługo moda się zmieni. Kiedy zaczęłam się interesować makijażem, to o podkreślaniu brwi praktycznie się nie mówiło, więc baaardzo długo traktowałam je po macoszemu. Delikatne jedynie je układałam bezbarwnym żelem do brwi z Catrice. Dziękuję, że w porę spłynęło na mnie oświecenie z Internetów i w pewne wakacje zagryzłam zęby i postanowiłam brwi zapuszczać. Udałam się następnie do młodej, jeszcze mniej znanej kosmetyczki w moim mieście, specjalistki od makijażu permanentnego brwi, która je idealnie wyregulowała i nałożyła na nie brązową hennę. Gdy zobaczyłam się lustrze, to totalnie osłupiałam. Miałam całkiem inny wyraz twarzy, samo spojrzenie nabrało charakteru. Brwi były idealnie równe, idealnej długości i w pięknym kolorze. Uczęszczam do tej Pani do dziś i jestem jej dozgonnie wdzięczna. To ona pokazała mi, jak ważny jest odpowiedni kształt brwi, a samodzielnie raczej nigdy bym do tego nie doszła. Po takiej wizycie kształt moich brwi utrzymuje się około 2,5 miesiąca. Przez ten czas wyrywam jedynie włoski, które wyrastają poza narzucaną formę. Jako że z natury mam dość ciemne brwi, zaczęłam je malować, a raczej uzupełniać, dopiero jakoś w trakcie studiów. Było to dla mnie mało logiczne, bo po co przyciemniać to, co już jest ciemne? Produktów do brwi było wtedy jak na lekarstwo. Jakieś trzy kolory kredek z Catrice, kilka żeli i to wszystko. Pamiętam, że o makijażu brwi, jako jedna z pierwszych blogerek, głośno zaczęła mówić Maxineczka. Jej idealne łuki zapewne spędzały sen z powiek niejednej z Was. Zaczęła o tym mówić, pokazywać i robiła to dobrze, zwiększyła Naszą świadomość, bo nawet najpiękniejszy makijaż z nieułożonymi brwiami wygląda mdło. Jako pierwsze produkty do brwi na naszym rynku ukazały się cienie do brwi, następnie kredki, jednak wybór kolorów był niewielki. Ja instynktownie wybierałam te najciemniejsze kolory, żeby dopasować je jak najlepiej do koloru włosków, nie włosów na głowie... Dopiero jakiś czas temu zaczęłam mocniej przykładać się do makijażu brwi i nawet to polubiłam. Mam kilka swoich ulubionych produktów, które chcę Wam poniżej przedstawić. Pomogły mi one nauczyć się poprawnego podkreślania brwi tak, żeby wyglądały estetycznie, a makijaż ich był trwały i pełne brwi zdobiły moją twarz cały dzień.

 

Cienie do brwi

Eyebrow Powder - Puder do brwi z Golden Rose 101, puder do brwi, cień do brwi, makijaż brwi, wypełnianie brwi,

Jednym z pierwszych produktów, po które sięgnęłam zaczynając swoją przygodę z makijażem brwi, był cień Eyebrow Powder - Puder do brwi z Golden Rose. Golden Rose była jedną z pierwszych firm, które wyszły z asortymentem profesjonalnych produktów do brwi. Ja wybrałam dla siebie oczywiście odcień najciemniejszy 107. Jest to głęboki, zimny odcień brązu. Jest to kolor raczej dla dziewczyn z ciemną oprawą oczu i kolorem włosów od ciemnego brązu po czarny. Oczywiście wiadomo, cień to cień, ma identyczne właściwości jak ten do powiek. Jednak kolorystyka tych produktów jest utrzymana w wielu różnych odcieniach brązu, od ciepłych po zimne, które sprawdzają się najlepiej do uzupełniania brakujących włosków. Cień jest również jednym z najbardziej "bezpiecznych" produkt na początek. Jego nadmiar możemy z łatwością wyczesać za pomocą szczoteczki/spiralki. Poprzez to nie jest to również makijaż trwały i nawet nieostrożne przetarcie ręką, pot i wysokie temperatury mogą nam nasze brwi zrujnować. Najlepiej brwi uzupełnione cieniem dodatkowo utrwalić za pomocą żelu do brwi, co zwiększy jego trwałość. Kolor cienia możemy również stopniować nakładając jego odpowiednią ilość za pomocą skośnego pędzla. Najciemniejszy kolor od Golden Rose wcale nie jest aż taki zły i nakładany lekką ręka, z wyczuciem, daje bardzo naturalny efekt. Ja podczas malowania skupiam się głownie na zewnętrznej końcówce brwi, ponieważ moje brwi z kształtu są dość krótkie. Największą ilość cienia nakładam od połowy do końca brwi, a resztką, która została mi na pędzlu, uzupełniam początek brwi. Makijaż brwi cieniem daje najbardziej miękki i subtelny efekt. To najlepszy sposób na nadanie kształtu pełnym z natury brwiom.

 

Pędzle do brwi

Hakuro do eyelinera H85, Zoeva model 322 Brow Line, Zoeva 317 Wing Liner, pędzle do bwi, pędzle do eyelinera,

Jaki pędzel wybrać; oto jest pytanie: czy pędzel do eyelinera lub ten specjalnie do makijażu brwi przeznaczony. Jak w większości przypadków użycia pędzli dobieramy sobie ten, z którym nam się najlepiej współpracuje. Cienki pędzel skośny jest polecany, ponieważ dzięki niemu łatwiej jest nie tylko uzupełnić braki włosków w brwiach, ale również można sobie brwi domalować włosek po włosku. Przy użyciu pędzla komfortowo nakłada się nie tylko cienie, lecz i różnego rodzaju pomady i woski. Najlepiej sprawdza się bardzo wąski model pędzla, ostro zakończony. Osobiście mam i polecam syntetyczny pędzel Hakuro do eyelinera H85, Zoeva model 322 Brow Line oraz Zoeva 317 Wing Liner. Przez bardzo, bardzo długi czas, kiedy zaczynałam swoją przygodę z uzupełnianiem brwi, sprawdzał się u mnie równie dobrze syntetyczny pędzelek z Essence. Akurat w moim przypadku nie wymagam od pędzla chirurgicznej precyzji, a jedynie wypełnienia brwi kolorem. Dobrze do tego celu sprawdza się model 322 z Zoeva, który jest całkiem sporych rozmiarów i dwoma pociągnięciami pędzla można wyrysować brwi. Jednak jeżeli Wasze brwi są bardzo rzadkie, jasne i chcecie uzyskać efekt dodatkowych włosków, to rekomenduję 317 z Zoeva, który jest dedykowany do właśnie takiej dokładnej i misternej pracy, maluje on ultra cienkie kreseczki. No i nie zapominamy o szczoteczkach/spiralkach, którymi wyczesujemy i układamy brwi przed ich makijażem oraz usuwamy nadmiar produktu po ich uzupełnieniu. W przypadku cienia i kredki szczoteczka również zmiękcza i rozciera dorysowane kreseczki, wtedy cały makijaż zostaje scalony z naszymi brwiami, co wygląda bardziej naturalnie.

 

Żele/maskary do brwi

lumper Brow Mascara od L'Oréal Paris medium dark, Rimmel Brow This Way tusz do brwi, żel do brwi, maskara do brwi, układanie brwi, makijaż brwi, wypełnainie brwi,

Żel do brwi to wspaniały wynalazek, bo nie dość, że utrzymuje brwi w ryzach, utrwala ich makijaż, to jeszcze wersje zawierające kolor lekko je podkreślają. Jak już pisałam, swego czasu zużyłam ogromną liczbę opakowań bezbarwnego żelu do brwi z Catrice. Kiedy moje brwi nie miały jeszcze dobrego kształtu, staram się je jakoś układać i do tego dobrze sprawdza się żel, który subtelnie skleja i trzyma włoski. Jeśli podobnie jak ja mecie dosyć gęste brwi i chcecie jedynie nadać im odpowiedni kształt, to doskonale do tego nadają się maskary do brwi. Sama bardzo lubię delikatny efekt, który dają i często wybieram jedynie żel, w okresie letnim praktycznie używam tylko tego kosmetyku. W tym przypadku, jeżeli wybieramy produkt z kolorem, przyciemnienie jest niewielkie. Cieszę się, że powraca moda na naturalne, lekko zmierzwione brwi. Im bardziej naturalny kształt, tym lepszy.

lumper Brow Mascara od L'Oréal Paris medium dark, Rimmel Brow This Way tusz do brwi, żel do brwi, maskara do brwi, układanie brwi, makijaż brwi, wypełnainie brwi,

Podobnie jak w tuszach do rzęs, kształt szczoteczki w żelach do brwi jest dość istotny. Ja osobiście przepadam za tymi mniejszymi szczoteczkami, którymi można ułożyć nawet końcówkę brwi. Te większe się nie sprawdzają, ponieważ mam wrażenie, że jedynie pokrywają i to w niezbyt dokładny sposób brwi produktem i jest większa szansa na pomalowanie sobie skóry wokół brwi. Moim wielkim ulubieńcem od lat jest Plumper Brow Mascara od L'Oréal Paris w kolorze medium dark. Jest on dostępny w trzech kolorach: jasnym brązie, ciemnym i bezbarwnym. Jest to nie tylko lekko koloryzujący produkt, lecz także żel dyscyplinujący brwi. Po ułożeniu nim brwi lekko zasycha, co zwiększa trwałość kształtu naszych brwi. Zawiera jakby delikatne mikro-włoski, które przyczepiają się do naszych własnych, tworząc bardziej trójwymiarowy efekt zagęszczenia. Gdy się mocniej przyjrzymy, dopatrzymy się również malutkich drobinek. Na brwiach nie rzucają się w oczy, ale sprawiają, że nasze włoski zyskują subtelny blask. Kompletną porażką okazał się natomiast żel z Rimmel Brow This Way tusz do brwi. Chciałam go wypróbować jako nieco tańszy zamiennik maskary z L'Oreal. Niestety produkt ten nie dorasta mu nawet do pięt. Wielkim minusem tego kosmetyku nie jest formuła żelu, a szczoteczka i opakowanie. Szczoteczka jest dosyć spora i rzadka, nabiera się na nią zdecydowanie za dużo produktu, który swoją drogą jest również dość wodnisty. Opakowanie nie zatrzymuje też nadmiaru żelu, więc przy aplikowaniu go na brwi prosto z opakowania, posklejane, nierówno pokryte brwi i maskara rozmazana na pół czoła - gwarantowane. Miałam kiedyś i bardzo sobie chwaliłam żel do brwi z Golden Rose Brow Color Tinted Eyebrow Mascara, którego szczoteczka jest równie mała, co tuszu z L'Oreal.

 

Kredki i zestawy do stylizacji brwi 

Maybelline Master Brow pro palette w odcieniu deep brown, kredka automatyczna Maybelline Brow Satin w kolorze Dark Brown, zestaw do brwi Maybelline, zestaw do ztylizacji brwi, kredka do brwi Maybelline, kredka do brwi,

W sklepach możemy zakupić gotowe zestawy do stylizacji brwi składające się z brązowego cienia, wosku i jasnego cienia pod łuk brwiowy. Jest to bardzo wygodny sposób, idealny na wyjazdy, ponieważ dostajemy kompletny produkt, niekiedy nawet z pędzelkiem. Wosk działa podobnie jak żel, układa włoski, utrzymuje ich kształt. Na potraktowane woskiem brwi nakładamy cień, który dzięki delikatnie lepkiej warstwie wosku o wiele lepiej się aplikuje i wypracowuje. Brwi uzupełnione przy pomocy cienia i wosku wyglądają niezwykle naturalnie. Wosk niestety nie trzyma brwi tak mocno jakbym sobie tego życzyła, moje brwi są dość sztywne i niektóre długie włoski potrzebują mocniejszego utrwalenia. I na koniec jasny cień pod łuk brwiowy, krok o którym zawsze zapominałam i nagle mnie olśniło, że ten trik jeszcze lepiej otwiera oko i odświeża spojrzenie. Zapragnęłam takiej kompleksowej paletki i zakupiłam Maybelline Master Brow pro palette w odcieniu deep brown. Tym razem dla odmiany nie jest to bardzo ciemny, zimy kolor. Wosk i cień w paletce są raczej w odcieniu średniego, delikatnie ciepłego brązu. Produkty te nałożone na moje dość ciemne włoski nadają całkiem satysfakcjonujący mnie efekt podkreślenia, bez zbędnego przerysowania. Zawsze wydawało mi się, że takie jasne brązy przy moich ciemnych brwiach będą wyglądać nienaturalnie, jednak się myliłam. Z całej trójki najciekawszy jest beżowy cień, który nie jest całkowicie matowy, a zawiera subtelne, odbijające światło drobinki. Na łukach brwiowych wygląda to nienachalnie i elegancko. Efekt ten podoba mi się o wiele bardziej, niż ten po nałożeniu zwykłego matowego beżu. Brwi uzupełnione paletką z Maybelline trwają w swoim kształcie cały dzień, ale w ekstremalnych warunkach można je utrwalić dodatkowo żelem/maskarą do brwi.

Maybelline Master Brow pro palette w odcieniu deep brown, kredka automatyczna Maybelline Brow Satin w kolorze Dark Brown, zestaw do brwi Maybelline, zestaw do ztylizacji brwi, kredka do brwi Maybelline, kredka do brwi, makijaż brwi, wypełnianie brwi, produkty do brwi,

W szafach Maybelline znajdziemy również duży wybór kredek do brwi. Ja wybrałam dla siebie kredkę automatyczną Maybelline Brow Satin w kolorze Dark Brown. Podpatrzyłam ją na jednym z filmików u samej Maxineczki, bo jeśli chodzi o produkty do brwi, to ufam jej bezgranicznie. Mamy również podobny kolor brwi, więc używane przez nią kolory zwykle również i do mnie pasują. Jest to nietypowa kredka, bo z jednej strony posiada dodatkową końcówkę z pudrem w gąbeczce. Producent sugeruje użycie kredki jako pierwszego kroku, a następnie roztarcie całości pudrowym produktem. U mnie jednak najlepiej spisała się kredka solo. Jest odpowiedniej grubości, co pozwala na malowanie precyzyjnych kresek oraz właściwej miękkości, dzięki czemu dobrze się rozciera. Puder w gąbeczce szybko mi wysechł, zaczął się kruszyć i nie dało się nim wyrysować brwi dokładnie tak jak chciałam, już nie wspominając o ich końcówkach. Mimo wszystko dla samej, trwałej i dokładnie malującej kredki warto zakupić ten produkt. Miałam też okazję używać kredki automatycznej z Golden Rose Longstay Precise Browliner, która jest równie dobra, a dołączona szczoteczka bardzo ułatwia i przyśpiesza pracę nad perfekcyjnym rysunkiem brwi.
W ostatnim czasie zakupiłam też pomadę/ płynną konturówkę do brwi z INGLOT w kolorze 16, ale jeszcze nie miałam jej okazji używać. Spodziewam się przy niej dość mocnego podkreślania i wyrysowania brwi, więc czekam, aż z moich brwi całkowicie wypłucze się henna. Moje wrażania związane z używaniem tego produktu na pewno opiszę Wam w późniejszych postach.

Morał z tego taki, że nie należy zapominać o brwiach. Zwłaszcza teraz, gdy w modzie są pełne brwi, warto je zapuszczać, pielęgnować i odżywiać. Jeśli macie bardzo słabe włoski i widoczne braki, można zastosować na nie odżywkę, tą samą która ma zastosowanie do rzęs, lub babcinym sposobem, olejek rycynowy. W modzie jest teraz naturalność. Zauważyłam, że w ostatnim czasie nawet największe blogerki wracają do swojego, zbliżonego do pierwotnego, kształtu brwi, zapuszczają włoski i nakładają na nie zdecydowanie mniej produktów niż wcześniej. Kochane przez wszystkich Instabrwi #instabrow, czyli maksymalnie wyrysowane, perfekcyjne łuki, w codziennym makijażu wyglądają co najmniej dziwnie i wręcz karykaturalnie. Myślę, że warto zacząć od wizyty u zaufanej kosmetyczki, nadać swoim brwiom odpowiedni do naszej twarzy kształt, a następnie eksperymentować z produktami i jedynie podkreślać ich naturalną linię. 

A jak Wy uzupełniacie brwi? 
Jakich produktów używacie i co polecacie? 
Lubie mocny czy naturalny efekt? 
Czekam na Wasze komentarze! ;)

40 komentarzy:

  1. Ostatnio używam tylko konturówki do brwi w żelu Inglot ale w bardzo minimalnym stopniu, nie lubię zbyt mocno 'wyrysowanych' brwi ! Żele natomiast ubóstwiam MACowskie , mam kilka dobrych odcieni ! Cieni również używam lecz kiedy mam naprawdę mało czasu na makijaż . Kredki też mam - każda forma jest dobra, wszystko zależy od efektu i czasu jakim w danym momencie dysponuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że ta pomada/konturówka w żelu z Inglot jest dobra, dlatego też ją kupiłam. Mam czasem problem z końcówką brwi, która się ściera. Słyszałam, że produkt Inglot jest nie do zdarcia ;)
      Faktycznie makijaż cieniem jest najszybszy, kilka pociągnięć pędzla i brwi gotowe. Kredkę lubię zabierać ze sobą na wyjazdy ;)

      Usuń
  2. ostatnio sięgam do pomadę z My Secret ;) wszystko inne poszło w odstawkę... tak ją polubiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że ta pomada jest dobra, podobnie jak ta z Wibo ;)

      Usuń
  3. Ja sięgam po kredkę z Catrice, jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Catrice ma fajnie produkty do brwi ;)

      Usuń
  4. Świetny wpis! :) Przypomniał mi moje perypetie z (gęstymi oczywiście) brwiami w czasach młodości. ;) Później sama eksperymentowałam i za dużo sobie wyrwałam, aż w końcu trafiłam na Brow Bar w Sephorze i chodzę tam regularnie. Kosmetyk do brwi jakiego najwygodniej mi się używa i efekt satysfakcjonuje to pomada z Benefitu. Super brewki robi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pamiętam nawet taki okres, że nienawidziłam swoich brwi, bo były krzywe i nie umiałam sobie z nimi poradzić ;P
      Dobry salon/kosmetyczka to skarb. Trudno jednak taką znaleźć. Wiele moich koleżanek mówi, że wręcz boi się chodzić do kosmetyczki bo wyrwie im znów za dużo brwi. To trochę smutne.

      Usuń
  5. Mam ten żel z Loreal i jest genialny!.Teraz planuję kupić pomadę z Wibo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie tusz z Loreal to najlepszy drogeryjny produkt do brwi ;) Słyszałam, że pomada z Wibo jest dobra. Miałam właśnie dylemat czy wibo czy inglot i wybrałam jednak inglot ;)

      Usuń
  6. Od dawna słyszę pozytywy na temat cienia z Golden Rose... sama wciąż szukam ideału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Golden Rose ma dość duży wybór produktów do brwi w dobrej cenie, można uda Ci się znaleźć u nich coś idealnego dla siebie ;)

      Usuń
  7. Ja nie mam drygu do efektownego makijażu. Mam kilka produktów do stylizacji brwi, ale nic nie zastąpi wyregulowania brwi i henny u kosmetyczki. Nie dość, że wygodne to jeszcze pięknie wygląda bez żadnej stylizacji. #instabrow zdecydowanie nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak ja zawsze unikałam henny, bo po co jak i tak mam ciemne brwi. Jednak henna, w moim przypadku nawet brązowa, robi super naturalny efekt i mam spokój z brwiami przez dobra 2 tygodnie.
      Takie mocno wyrysowane brwi wyglądają wspaniale na zdjęciach makijażu oka, na filmach na YT, ale w codziennym życiu, jak dla mnie, zbyt rzucają się w oczy ;))

      Usuń
  8. Muszę przyznać, że od pewnego czasu mam wręcz hopla na punkcie kosmetyków do brwi :). Uwielbiam testować nowości w makijażu brwi i co tu dużo mówić... brwi podkreślam codziennie. Stosowałam już masę produktów: cienie, kredki, maskary, żele stylizujące i dla mnie najlepszym produktem jest pomada do brwi. Mega wydajna, łatwo nią "poziomować" kolor i intensywność zagęszczenia naszych brwi. Oczywiście nadal mam ochotę testować coś nowego, jak tylko coś się pojawia na rynku to zachowuję się jak typowa sroka - już bym to chciała mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie, widać, że wygląd Twoich brwi jest dla Ciebie ważny ;) Ja z pomadą dopiero zaczynam (Inglot). Wszyscy je tak chwalą. Mam nadzieje, że będę zadowolona ;)

      Usuń
  9. I was seeking for brow products ))) thank you for that review!
    I`m following your blog with a great pleasure in Google+ and GFC
    Follow back? Sunny Eri: beauty experience

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you.
      I'm so glad you like it ;)
      i hope that my post was interesting for You ;)

      Usuń
  10. szkoda, że ta gąbeczka nie do końca się sprawdza, bardzo na nią liczyłam, no nic i tak kupię bo wychodzi bardzo tanio;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na spróbowanie polecam ;) U mnie ona się sprawdzała przez pierwszy hmm miesiąc a potem jakby zaczęła się kruszyć i wszędzie były te farfocle zbrylonego pudru/ cienia ;) Może u Ciebie nie wyschnie tak szybko, liczę na to ;)) Z kredki będziesz natomiast na 100% zadowolona ;)

      Usuń
    2. kupiłam i myślę, że wystarczy maks na 2 tygodnie, to raczej mało wydajny produkt, tak mi się wydaje, ale gąbeczka fajna:) chciałam kupić tego l'oreal ale wszystkie były wybrudzone, czyt. zmacane:(

      Usuń
    3. Ta gąbeczka nie jest wydajne, szczerze odradzałam ;) Ale zakupiona na promocji nie będzie aż tak bolało ;) Za to kredka z drugiej strony jest wspaniała, jej również możesz przecież używać ;)
      ps jest wydajna ;)

      Usuń
  11. Pokrywa nam się kilka typów! Puder GR, żel L'Oreal, kredka Maybelline :) Lubię Zoeva 317 bo ten większy jest dla mnie za duży i za sztywny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodność praktycznie 100% ;P Bo jak coś jest dobre - to jest ;))

      Usuń
  12. Najbardziej lubię używać kredki, przezroczystego wosku lub żelu. Kiedyś używałam cieni, ale nie przepadam za tą metodą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze,żeby dobrać metodę, która się u nas najlepiej sprawdza ;)

      Usuń
  13. Cień z Golden Rose uwielbiam, nie polubiłam starszej wersji żelu L'Oreal, ale Brow This Way to z kolei mój must have ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Golden Rose ma bardzo dobre produkty do brwi ;)
      O to widzę, że lubimy inne produkty. U mnie Rimmel się nie sprawdza, wyjmuje jego zawartość szczoteczką z LOreala ;P

      Usuń
  14. Bardzo lubię ten cień do brwi GR :) A ja również jestem posiadaczką "krzaków", i też pierwszą regulację zaliczyłam właśnie w podobnym czasie, tylko chyba trafiłam na kosmetyczkę wyznającą inne poglądy, bo jedynie mi je okiełznała, na szczęście uniknęłam w swoim życiu "plemników" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miałaś duuuuże szczęście ;) Teraz sie z tego śmieje, ale wtedy wyglądało to fatalnie. Tym bardziej doceniam teraz swoje brwi i lubię ich kształt ;) Krzaki opanowane, plemniki to koszmar z przeszłości ;P

      Usuń
  15. Ja sama miałam kiedyś super krzaczaste brwi i najpierw sama je lekko regulowałam, jednak chciałam wybrać się z tym do kosmetyczki i... wyszłam prawie że bez brwi, byłam załamana. Przez jakiś czas dorysowywałam sobie włoski w oczekiwaniu aż mi odrosną xD Teraz wydaje mi się, że jestem na etapie, w którym znalazłam "złoty środek", są dość grube, bo takie pasują mi do twarzy, ale mają też dobrze zrobiony kształt. A wniosek z tego taki, że już nigdy nie pójdę do kosmetyczki z brwiami, amen. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam, dobra kosmetyczka to skarb. Cieszę się, że ja taką znalazłam i może i Tobie się uda ;) Moja wyrywa tylko włoski, ktore wychodzą poza narzucany kształt. Ale rozumiem, że możesz mieć uraz. Ja tak miałam kiedyś z fryzjerami.
      Teraz masz ładne, gęste brwi - widziałam na zdjęciu na Twoim blogu ;)

      Usuń
  16. Jakkolwiek, nawet najbardziej delikatnie podkreślę moje brwi, to i tak wydaje mi się, że wyglądam jak diabeł boruta:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że musisz swoje brwi po prostu polubić ;P
      W niektórych wcieleniach diabeł też był przystojny ^^

      Usuń
  17. Plumper Brow Mascara mam w wersji przeźroczystej i niestety nie jestem z niej w pełni zadowolona. Czasami wygląda na brwiach idealnie i ładnie je utrwala, a czasami tworzy dziwne, nieestetyczne grudki. Tak jakby się łuszczyła. Moją wielką miłością jest żel Gimme Brow marki Benefit i na razie nie udało mi się znaleźć lepszego produktu do brwi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli raczej przezroczystej wersji nie kupię ;)
      O produktach do brwi z Benefitu słyszałam wiele dobrego, może kiedyś będzie okazja przetestować ;)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Thank you.
      I'm so glad you like it ;)

      Usuń
  19. O tak, ja też to pamiętam! Tą modę, gdzie brwi wyglądały dosłownie jak niteczki, ale jakie to było cool i dosłownie każda wyrywała brwi by były jak najcieńsze. Teraz jest zdecydowanie lepiej i jakby nie było - są wizytówką każdej z nas, bo ich nie ukryjesz, nie i już. DLatego lepiej żeby wyglądały ładnie i dodawały nam urody niż zwykłe, dwie kreski narysowane :D Makijaż brwi - tak, ale dobry i odpowiedni dla nas a nie na pół czoła :DD Lubie pomadki do brwi, spisują się u mnie dobrze :) Buziaki Kochana! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przypominam sobie teraz o tej modzie, to z przykrością myślę o mojej mamie, która stała się jakby ofiarą tej mody na wyskubane brwi. Po latach namiętnego skubania praktycznie w wielu miejscach nie wyrosły jej nowe włoski. Chyba patrząc na to szybciej porzuciłam złą drogę i zaczęłam zapuszczać brwi. Mama jest uratowana, ponieważ ma zrobiony bardzo naturalny makijaż permanentny i mojej kosmetyczki specjalistki. Twarz od razu nabrała innego wyrazu i same brwi odjęły trochę lat ;)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz, sprawiasz mi nim ogromną przyjemność oraz motywujesz do dalszego działania.
Na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Zachęcam Cię również do obserwowania mojego bloga oraz śledzenia mojego profilu w aplikacji Instagram.