Co nowego w styczniu? Haul zakupowy


Cześć! Dziś przychodzę do Was ze styczniowymi nowościami. W ubiegłym miesiącu pojawiło się u mnie wiele ciekawych nowości. Na niektóre z tych produktów czaiłam się od dłuższego czasu i teraz nie żałuję zakupu, a inne kupiłam zupełnie spontanicznie i okazały się fantastyczne. Ich recenzje na pewno pojawią się w przyszłości na blogu, natomiast teraz zrobiłam dla Was szybki przegląd nowości, żebyście wiedzieli jakich wpisów i kosmetyków możecie się spodziewać u mnie w najbliższych miesiącach. Bez zbędnego przedłużania, zapraszam! 

Część z Was pewnie wie, jak bardzo lubię kosmetyki marki NYX. Postanowiłam zapoznać się jeszcze lepiej z ofertą marki i na początku stycznia skorzystałam z promocji -50% na zestawy kosmetyków, w skład których wchodzą głównie miniaturowe produkty, idealne do testów. Wybrałam dla siebie dwa zestawy: 
  • Duży Ready, Prep, Go Jet Set Travel Kit zawierający kosmetyki, które mają się idealnie sprawdzić w podróży. Znajdziemy w nim miniaturkę pudru matującego HD, bazę pod makijaż w formie sprayu, bazę pod cienie, wygładzającą bazę pod makijaż zmniejszającą pory, rozświetlacz w płynie, żel do brwi i fixer. Test tych kosmetyków wykonywałam na moim Instagramie (Instastories w sekcji wyróżnione - zapraszam). 
  • Mniejszy zestaw #GLITTERGOALS Kit składający się ze słynnego kleju/bazy pod brokaty i cienie sypkie NYX Glitter Primer oraz trzech brokatów Face & Body Glitter w ładnych, ciepłych odcieniach.

H&M All Day Liquid Foundation Soft Sand, h&m podkład,

Po teście kosmetyków z H&M u Maxineczki (klik) czym prędzej pobiegłam do tego sklepu odzieżowego po polecany w tym filmie podkład, czyli All Day Liquid Foundation w kolorze Soft Sand. Mój ukochany Revlon CS w kolorze 150 Buff po wyjęciu z szuflady okazał się odrobinę za jasny i szukałam czegoś delikatnie ciemniejszego. Z pomocą przyszła mi, jak zawsze, Maxi ;). Przyznam szczerze, że nie spodziewałam się tak dużego wyboru kosmetyków w sklepie z ubraniami, w którym notabene bardzo często robię zakupy i cieszę się, że teraz mogę się tam również zaopatrzyć w kolorówkę. Na razie niczego Wam nie zdradzam, test podkładu i moje pierwsze wrażanie również znajdziecie na moim Instagramie.
Czym byłaby aplikacja podkładu bez super miękkich gąbeczek? Uwielbiam nakładać płynne i pudrowe produkty wilgotną gąbką i na promocji w H&M za całe 4 euro zakupiłam taki zestaw czterech gąbeczek w różnych kształtach. Niestety nie jest on już dostępny w ofercie, mimo to gąbki z H&M bardzo polecam, bo nie są to moje pierwsze produkty tego typu kupione w tym właśnie sklepie. O gąbce z H&M pisałam Wam już kiedyś więcej w tym wpisie porównawczym.

L'Oréal Paris Paradise Extatic Mascara, L'Oréal Mega Volume miss Baby Roll Mascara,

Tuszów nigdy za wiele ;). Nowy rok, te same rzęsy ;). Tym razem postawiłam na markę L'Oreal. Maskary tej firmy bardzo lubię, chociaż ostatnio odrobinę przebił je Max Factor. Dałam im jednak jeszcze raz szansę i do mojej kosmetyczki wpadły L'Oréal Paris Paradise Extatic Mascara oraz L'Oréal Mega Volume miss Baby Roll Mascara. Na pewno zgodzicie się ze mną, że ich opakowania skutecznie przyciągają wzrok i aż trudno się im oprzeć. Czy efekt na rzęsach okaże się równie niecodzienny i przykuwający uwagę? Zobaczymy. 

Organique mgiełka czarna orchidea, organique masło czarna orchidea,

Marka Organique to dla mnie nowość! Wiecie jak bardzo kocham naturalne, polskie marki kosmetyczne, dlatego też wciąż szukam nowych firm i produktów, żebym mogla Wam je tutaj polecać. Jedną z tych marek jest właśnie Organique. Kosmetyki te zachęciły mnie tym bardziej, że pochodzą z mojego kochanego Wrocławia, w którym studiowałam, pracowałam i spędziłam moje najpiękniejsze lata. Nie wiem dlaczego wcześniej nie zwracałam na nie uwagi, ale chyba wraz z blogiem poszerzyły się moje horyzonty poznawcze. Do testów wybrałam dwa ciekawe produkty, czyli nawilżającą mgiełkę oraz masło do ciała z rytuału Czarna Orchidea. Do zamówienia mogłam sobie dobrać sześć wybranych próbek, co jeszcze bardziej pomoże mi w bliższym zapoznaniu się z tą marką. 

Ministerstwo Dobrego mydła Odżywczy peeling cukrowy o zapachu śliwki, Ministerstwo Dobrego mydła cynamonowa półkula do kąpieli, Ministerstwo Dobrego mydła balsam w sztyfcie śliwka,

Bardzo podobnie sprawy się mają z Ministerstwem Dobrego Mydła. Jest to marka ogólnie na blogach znana i lubiana, ale u mnie to nowość. Naczytałam się tylu pozytywnych recenzji, że nie byłabym sobą, gdybym nie chciała spróbować kosmetyków z Ministerstwa. Tutaj również postawiłam na hity firmy, czyli Odżywczy peeling cukrowy o zapachu śliwki (moja opinia o nim już na Instagramie), cynamonową półkulę do kąpieli oraz nowość, czyli balsam w sztyfcie śliwka. Gdy tylko zobaczyłam, że w Ministerstwie Dobrego Mydła opracowywana jest receptura na ten balsam, byłam niesamowicie zaintrygowana i czekałam na niego z niecierpliwością. I wreszcie jest u mnie! Skład i forma balsamu robią na mnie ogromne wrażenie. Ogólnie design opakowań produktów tej marki bardzo do mnie przemawia. Wyglądają trochę jak kosmetyki apteczne wykonywane w domowym zaciszu. Peeling zamknięty jest w ciężkim, szklanym słoju, a półkula starannie opakowana w papier. Uwielbiam takie detale. Warto wspomnieć, że paczka była bardzo dobrze zabezpieczana i po przebyciu naprawdę wielu kilometrów wszystko otarło do mnie bez szwanku. Spodobała mi również przemiła obsługa klienta i szybka wysyłka. To jedynie niuanse, ale niezwykle istotne w tej branży i tym właśnie Ministerstwo zaskarbiło sobie moją sympatię.

Yope żel pod prysznic dziurawiec,  yope  mineralne mydło kuchenne,   yope   uzupełnienie do podajnika na mydło o zapachu figowym,     yope naturalny płyn do czyszczenia łazienki francuska lawenda,

Postanowiłam zamówić więcej produktów marki YOPE i gruntownie je przetestować, by móc przyjść do Was z rzetelną recenzją. Jak widać, z firmą YOPE będę myć dłonie, brać prysznic i sprzątać ;). Marka ta w swojej ofercie posiada nie tylko kosmetyki pielęgnacyjne, ale również naturalne produkty gospodarstwa domowego, takie jak płyny do mycia różnych powierzchni, do czyszczenia łazienki, luster i płyny do naczyń. Z marką YOPE zaczynałam ostrożnie, od kuchennego mydła i kremu do rąk, które bardzo przypadły mi do gustu. Polska marka, wesoła, pomysłowa szata graficzna i składy trochę lepsze od standardowych kosmetyków i chemii domowej - to wszystko sprawia, że testuję je z jeszcze większą przyjemnością. Tym razem wybrałam:  

resibo próbki, resibo,

A na sam koniec zostawiłam prawdziwą petardę, czyli przesyłkę od Basi! Basia przeszła samą siebie! Historia tej paczki wyglądała tak, że w komentarzach pod wpisem na blogu Basi napisałam, że bardzo lubię ten pędzel do brwi z Zoeva, czyli 322 Brow Line. Basia natomiast stwierdziła, że za nim nie przepada, bo bardziej lubi precyzyjne, cienkie pędzelki i jedną z dwóch sztuk tego pędzelka do brwi może mi wysłać. Oczywiście zgodziłam się i oczekiwałam na pędzel, a dostałam pędzelek i całą masę próbek i odsypek, między innymi z Resibo, Neauty Minerals, Pixie, Lorigine, Kryolan i RCMA. Po otwarciu paczki odjęło mi mowę, a to jest bardzo trudne. Niby nic, zwykły koleżeński gest, ale dla mnie bardzo wiele znaczy i sprawił, że się wzruszyłam. Może wynika to z mojego wychowania, że zawsze do wszystkiego muszę dojść sama, nie oczekując niczego od innych, że na wszystko muszę sobie zapracować i w życiu nie ma niczego za darmo i że ludzie nie są bezinteresowni. Zakładając bloga nawet mi się nie śniło, że kiedykolwiek otrzymam przesyłkę od zaprzyjaźnionej blogerki, którą zresztą bardzo podziwiam. Basia trafiła również idealnie z próbkami Resibo, ponieważ jest to marka, do której wzdycham od dłuższego czasu. Często żaliłam się jej w komentarzach, że chciałabym przetestować te kosmetyki...ale, wiecznie jakieś ale ;). Próbki sprawdziły się u mnie doskonale. Otrzymujemy je w kilku pojemnościach: 1 ml krem pod oczy, 2 ml kremy do twarzy, 5 ml balsamy do ciała, co wystarcza na kilka użyć. Basia przelała mi nawet do małej buteleczki olejek do demakijażu! Teraz już wiem, że wszystkie pozytywne opinię o marce Resibo, to prawa. W przyszłości na pewno przetestuję pełnowymiarowe produkty. 
PS. Jeśli chcecie przetestować produkty Resibo w formie próbek, to możecie wysłać na ich adres kopertę z kopertą zwrotną, w której otrzymacie pełen zestaw miniaturek. Szczegóły znajdziecie na Instagramie marki w wyróżnionych relacjach (klik).

Korzystając z okazji, chciałabym się Wam pochwalić, że w tym roku 21-22 kwietnia będę na Konferencji Meet Beauty. Oglądając w zeszłym roku relacje z tego wydarzenia marzyłam, żeby wziąć w nim udział! Byłam sceptyczna, ponieważ mój blog jest mały i raczej mało znany, a tu takie zaskoczenie ;). Chyba najwyższy czas uwierzyć we własne siły! Ta konferencja to dla mnie jedyna okazja, by Was poznać! Dajcie znać z kim się widzę w kwietniu w Warszawie i do zobaczenia!


I to już wszystkie moje nowości! 
Spieszyłam do Was z tym wpisem, ponieważ luty jest równie kosmetycznie obfity co styczeń i, mimo że to dopiero połowa miesiąca, już trafiło do mnie kilka perełek, które będziecie mogli zobaczyć w marcu, w nowościach lutego. 
Zapraszam Was również na mój Instagram, gdzie pokazuję Wam od razu wszystkie nowości i otwieram paczki z kosmetykami na InstaStory (;

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz, sprawiasz mi nim ogromną przyjemność oraz motywujesz do dalszego działania.
Na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Zachęcam Cię również do obserwowania mojego bloga oraz śledzenia mojego profilu w aplikacji Instagram.

Copyright © 2016 Hellojza About Beauty , Blogger