Dwa lata bloga! | Blogowe podsumowanie roku | Kosmetyczne hity roku☆


Styczeń to czas podsumowań! Dlatego ja również przygotowałam dla Was podsumowanie moich dwóch lat na blogu. Czy drugi rok blogowania był trudniejszy i co się zmieniło względem pierwszego roku? Tego wszystkiego dowiecie się z dzisiejszego wpisu. Dodatkowo opowiem Wam o blogerskich spotkaniach, współpracach i moim podejściu do Instagrama (:

W drugiej części wpisu przestawię Wam kosmetyczne hity minionego roku! Moje Top 3 marek kosmetycznych oraz poszczególne produkty, które wywarły na mnie bardzo dobre wrażenie i do których chętnie powrócę. 

Na koniec opowiem Wam krótko o planach na 2019!
Ciekawi? Zapraszam!

 

Dwa lata bloga!

blogowe podsumowanie roku 2018,

16 grudnia 2018 mój blog obchodził drugie urodziny! Niestety w tym roku nie przygotowałam w związku z tym żadnych atrakcji ani też konkursu. Pierwszy rok był dla mnie przełomowy i ekscytujący, natomiast drugi rok nazwałabym czasem stabilizacji.  

Przygotowywanie wpisów na blog stało się dla mnie czymś powszednim i po prostu weszło mi w nawyk. Nie jest to już dla mnie wydarzenie, a czynność rutynowa. Nie zmuszam się również do "produkcji" nowych publikacji. W dalszym ciągu staram się, aby to był dla mnie relaks i przyjemność. W końcu to wciąż jedynie moje hobby, czysta pasja (:

Kolejny rok był czasem decyzji i wyboru tego, co tak naprawdę chcę pokazywać, o czym pisać i na jakich tematach chciałabym się skupić na blogu. Z kilku rzeczy zrezygnowałam (haule zakupowe, wpisy typu lifestyle), a wprowadziłam więcej postów tematycznych (recenzji). Pod koniec roku rozwinęłam też mocniej kategorię "makijaż", na czym najmocniej mi zależało. 

W tym roku mam ochotę powrócić do wpisów z nowościami! Lubię je czytać u innych i po prostu stęskniłam się za nimi (: Jednak dla zachowania równowagi i ze zwykłego braku czasu z czegoś będę musiała zrezygnować i prawdopodobnie padnie na projekt denko, który na chwilę zawieszę i może po pewnym czasie również do niego powrócę. Zobaczymy (: 

W ubiegłym roku udało mi się również nawiązać kilka ciekawych współprac z markami kosmetycznymi, m.in. z marką Resibo oraz Tołpa. Zaczynając z blogiem dokładnie na takie współprace najbardziej liczyłam! Współpraca z markami, których produkty się lubi oraz których filozofia do nas trafia jest chyba najbardziej owocna, dla każdej ze stron (:

blogowe podsumowanie roku 2018,

21-22 kwietnia 2018 byłam w Warszawie na Konferencji Meet Beauty! Dla mnie było to najważniejsze wydarzenie ubiegłego roku! 

Do dziś jestem w szoku, że mój trochę ponad roczny blog się zakwalifikował i mogłam się spotkać na żywo z blogerkami, które regularnie odwiedzam i czytam. Kolejnym, miłym zaskoczeniem było to, jak wiele osób mnie poznało! Zwykle kojarzyliście mnie z IG z Instastories (:

No i najważniejsze, czyli wspólne spędzanie czasu i uściśniecie dłoni dziewczynom, z którymi utrzymywałam bliższe kontakty tylko online. Do dziś wspominam ten czas z ekscytacją i wzruszeniem (:

blogowe podsumowanie roku 2018,

Instagram... Temat rzeka i obecnie chyba najbardziej wpływowe medium. Kiedy zaczynałam dwa lata temu to ta aplikacja wyglądała zupełnie inaczej. Obecnie wiele się zmieniło, ale czy na lepsze? 

Są teraz dwie kategorie: blogerki i instagramerki/influencerki. Ja czuję się po trochę tym i tym. Tyle samo pracy co w bloga wkładam również w rozwój swojego konta na IG. Staram się być z Wami na bieżąco przygotowując tam dodatkowe treści, nie tylko te, które możecie znaleźć na blogu. Często nagrywam dla Was pogadanki z Story i wiem, że ta forma Wam odpowiada. Jest to dla mnie szczególnie ważne, ponieważ jako autor nie chcę być anonimowa. Zależy mi, żebyście mnie kojarzyli. Dodatkowo w formie krótkich filmików pojawia się więcej prywaty, oczywiście z zachowaniem pewnych granic (: 

Instagram jest dla mnie niezwykle inspirującym miejscem ludzi z pasją podobną do mojej. Mimo że ostatnio nie dzieje się tam za dobrze, zasięgi lecą na łeb na szyję i bez płatnej promocji ciężko się przebić, to jestem tam wciąż z Wami, bo faktycznie czerpię stamtąd pozytywną energię (: 

Nie przejmuję się już tak jak kiedyś spójnością mojego konta, ilością obserwatorów, serduszek pod zdjęciem. Kilka "prawdziwych" komentarzy od żywych ludzi, miła wiadomość z rana od koleżanki sprawia, że nadal chcę uczestniczyć w tym małym świecie, ale na własnych zasadach. 

Biorę też większą odpowiedzialność za rzeczy które tam publikuję, pokazuję lub mówię. Zastanawiam się zwykle nad wartością tych informacji dla innych. Mam świadomość tego, jak wiele osób to podgląda i nie chcę zaśmiecać tego miejsca nieistotnymi dla nich informacjami. Wierzę w moc słowa i już nie raz siła treści pokazywanych na IG bardzo mnie zaskoczyła. Czuję, że ludzie mnie słuchają i tylko ode mnie zależy, w jaki sposób to wykorzystam...


Moje TOP 3 marek kosmetycznych 2018 roku ☆


Resibo kosmetyki naturalne, resibo opinia, resibo recenzja,

Rok 2018 należał do Resibo! Markę tę znałam jeszcze przed założeniem bloga i już wtedy wzbudzała moje ogromne zainteresowanie. W ubiegłym roku była na szczycie listy marek, które koniecznie chciałabym przetestować. 

Nasza wspólna przygoda zaczęła się od zestawu próbek i już wtedy zaiskrzyło. Poczułam i zobaczyłam ogromną różnicę w wyglądzie skóry stosując kosmetyki Resibo. Kilka szczęśliwych zbiegów okoliczności później dostałam szansę na przetestowanie produktów marki (: 

Moja skóra (cera i ciało) pokochało Resibo. Nie skłamię, jeżeli powiem, że wszystkie dotychczas przetestowane przeze mnie produkty sprawdziły się u mnie fenomenalnie. Z wypiekami na twarzy czekam na każdą kolejną premierę. Z przyjemnością polecam Resibo w Internecie, ale również wśród znajomych. Kosmetyki Resibo zawsze mam w w swojej podróżnej kosmetyczce i raczej zostaną ze mną na stałe. 

Czy powinnam wyróżnić jakiś produkt? Na pewno na prowadzenie wybija się niepozorny Kojący Balsam do ust, od którego jestem wręcz uzależniona! Kolejny hit to Esencja Energetyzująca, którą recenzowałam dla Was niedawno (klik!) oraz totalna nowość, czyli Krem SOS.

Testując i pisząc o kosmetykach Resibo czuję się częścią ich społeczności i myślę, że propaguję coś więcej niż tylko kosmetyki. Resibo to również filozofia oraz niezwykle inspirująca kobieta w postaci właścicielki, Eweliny. Marka ta prężnie się rozwija i cieszę się, że mam w tym jakiś niewielki, malutki udział. Resibo, dziękuję! <3

tołpa kosmetyki,

Kolejna marka to Tołpa! Kosmetyki marki Tołpa są ze mną już bardzo długo, w sumie od zawsze coś z Tołpa było w mojej łazience. Jest to dla mnie również marka lokalna, ponieważ pochodzi z Kątów Wrocławskich pod Wrocławiem. 

Tołpa jest idealnym kompromisem między kosmetykami naturalnymi a drogerią, bo to produkty drogeryjne z dodatkiem naturalnych ekstraktów. Jestem tego świadoma i osobiście znam osoby, które nie przepadają na naturalnymi kosmetykami, naprawdę! Widziałam silne reakcje alergiczne po zastosowaniu kosmetyków z dużym stężeniem naturalnych składników aktywnych. Dla tych osób rozwiązaniem może być Tołpa. W przypadku mojego M (Chłop :)) to właśnie się sprawdziło i on również zaufał Tołpie i z chęcią sięga po kosmetyki tej marki (krem zmiękczający do brody, polecam!). 

Jakie kosmetyki mogę wyróżnić? Na pewno serię Dermo face sebio i słynny Peeling 3 enzymy (link do recenzji) oraz serię Green, Spa Detox i Rosacal

Kosmetyki Tołpa sprawdzają się u mnie naprawdę dobrze i to takie moje pewniaki. W tym przypadku również cieszy mnie fakt, że poprzez bloga mogę wspierać lokalną firmę której ufam, którą lubię i filozofia marki również do mnie przemawia (:

Vianek seria łagodząca, vianek seria nawilżająca,

W gronie trzech najlepszych marek minionego roku nie mogło zabraknąć miejsca dla Sylveco, czyli polskiej marki kosmetyków naturalnych, która produkuje również kosmetyki Vianek, Biolaven, Rosadia, Aloesove itd. 
Marka ta bardzo często pojawia się na moim blogu i wręcz miałam przez chwilę wrażanie, że wszystkim się już przejadła i spowszedniała. Jednak w sytuacji, w której potrzebowałam najbardziej łagodnych, naturalnych kosmetyków do demakijażu, to z pomocą przyszedł mi właśnie Vianek i ich seria łagodząca oraz nawilżająca.

Kosmetyki Vianek to miłość od drugiego wejrzenia (: Używałam ich już, ale nie widziałam spektakularnych efektów, więc prowadzona ciekawością testowałam kolejne nowości. Kiedy jednak stan mojej skóry bardzo mocno się zmienił i faktycznie wymaga ona obecnie troskliwej opieki, łagodnego oczyszczania i nawilżającej tonizacji, to moja pierwsza myśl to był właśnie Vianek. Nie zawiodłam się! 

Ponownie odkryłam Łagodzącą Emulsję myjącą, Łagodzący tonik oraz Tonik z serii nawilżającej. Przekonałam się do demakijażu z użyciem mleczka! 

Moja cera pokochała te kosmetyki i przez całą kurację dermatologiczną produkty marki Vianek wspierały mnie w walce o piękną skórę. Vianek zostaje w mojej łazience na stałe (: 

Ulubione półprodukty

Your natural side różowa glinka, maseczka z różową glinką, maseczka z glinką, kwas hialuronowy, olej jojoba, olej z dzikiej róży,

Kiedy ktoś w środku nocy zapyta mnie o moje ulubione oleje, to ja bez wahania odpowiem, że olej jojoba i z dzikiej róży (: To moje dwa pewniaki, które zawsze muszę mieć w swoich zapasach. Jojoba dodaję do maseczek i kremów, różany często stosuję pod oczy. 

Oba olejki są dodatkiem do moich ukochanych maseczek glinkowych, o których pisałam Wam we wpisie: Moje sprawdzone przepisy na domowe maseczki z glinką | Maseczka SOS & Maseczka łagodząca na naczynka. Najczęściej wykonywanymi przeze mnie maseczkami były właśnie domowe maseczki z glinką różową lub białą. 

Zaprzyjaźniłam się z olejkiem eterycznym z drzewa herbacianego oraz kwasem hialuronowym. Olejek herbaciany pomieszany z olejem jojoba oraz z kwasem hialuronowym sprawdza się fenomenalnie jako łagodząco-oczyszczające serum do cery problematycznej. To dwa niesamowicie uniwersalne składniki, którymi wzbogacam moje domowe mazidła (: 

Naturalne odkrycia: Eo Laboratorie i pumeks Hammam

pumeks hammam, kosmetyki Eo laboratorie,

Marka o tajemniczej nazwie, bo tak naprawdę nikt nie wie, jak dokładnie się nazywa, czyli rosyjska marka Eo Laboratorie (w skrócie Eo Lab) szturmem zdobyła moją łazienkę. Kosmetyki tej marki do pielęgnacji twarzy recenzowałam Wam tutaj EO Laboratorie (Ecolab) | Rosyjskie kosmetyki naturalne i nadal testuję kolejne pozycje. Lubię tę markę za naturalne zapachy, fajne składy i przystępną cenę. Pokochałam ich produkty do ciała i włosów (:

Kto pamięta o stopach zimą? Ja staram się myśleć o nich cały rok, ale szczerze nie lubię się nimi zajmować. I tu z pomocą przyszła mi niepozorna "cegła" z Rossmann, czyli pumeks Hammam na bazie naturalnej, czerwonej glinki. Byłam sceptyczna, spróbowałam i przepadłam. Pumeks ściera, ale nie jest agresywny, nie kaleczy. Dodatkowo nie przyczynia się do większego narastania zrogowaceń. Stópki są miękkie, a wszystkie twarde skórki usunięte w możliwie najdelikatniejszy sposób (:

 

W poszukiwaniu ideału: matowe pomadki i krem z filtrem

SKIN79 Non-chemical Sun Block SPF50+ PA+++, Golden Rose Soft & Matte Creamy Lip Color,

Odnalezienie ideału w dzisiejszych czasach jest trudne, ale czasem się udaje. Tak tez było z pomadkami Golden Rose Soft & Matte Creamy Lip Color, które możecie zobaczyć na moich ustach w poprzednim poście Świąteczny makijaż z Golden Rose ❄

Wcześniej myślałam, że matowe wykończenie nie jest dla mnie, że mam zbyt wrażliwe usta na zastygające, trwałe szminki. Z drugiej strony marzyłam o intensywnych, długotrwałych kolorach. Szminki Soft & Matte spełniły moje wszystkie oczekiwania i jest to moje odkrycie ubiegłego roku i bezsprzeczny hit. Posiadam już cztery kolory: 104, 113, 115 i 116. Satynowy mat bez wysuszenia? Polecam Golden Rose! 

Chyba znalazłam idealny, trwały, prawdziwie chroniący krem z filtrem na lato! Mowa o SKIN79, Non-chemical Sun Block SPF50+ PA+++ czyli o koreańskim filtrze mineralnym. 

Ma on kilka wad, jak np. to, że może delikatnie przesuszać i dlatego czasem warto nałożyć pod niego serum lub lekki krem. Jest treściwy i odrobinę bieli, ale to nic w porównaniu z tym, jak pięknie wygląda na twarzy i sprawdza się pod makijażem. Krem został przetestowany w greckim słońcu, w morskiej kąpieli i innych, ekstremalnych warunkach i w tym roku na okres letni na pewno do niego wrócę (: 
 

Mineralny makijaż

makijaż mineralny annabelle minerals,

Rok 2018 był dla mnie przełomowy jeżeli chodzi o makijaż mineralny! Na początek swojej przygody postawiłam na markę Annabelle Minerals. Minerały fantastycznie sprawdzają się u mnie w cieplejsze dni, wiosną i latem, kiedy stawiam na lżejszy, rozświetlony makijaż.

Całą moją mineralną historię znajdziecie w osobnym wpisie Makijaż mineralny z Annebelle Minerals cz. I | Moja przygoda z minerałami, a jeżeli wciąż macie wątpliwości, to zapraszam do drugiej części na mały instruktaż i makijaż mineralny krok po kroku Makijaż mineralny z Annabelle Minerals cz. II | Idealny makijaż dzienny krok po kroku.

Ulubione pędzle do makijażu

pędzle Real techniques,

Domyślam się, że spodziewaliście się tutaj Zoevy czy innych Mbrushy (: a tu pędzle syntetyczne Real Techniques. Zszokowani? 

Jeżeli oglądacie mnie na IG to wiecie, że bardzo często podróżuję i to właśnie pędzle RT najczęściej podróżują ze mną! Ich syntetyczne włosie jest miękkie, nie odkształca się w kosmetyczce i jest na tyle dobrej jakości, że wykonywanie nimi makijażu to czysta przyjemność.  Często też sięgam po nie w domu.

Pędzel do różu oraz Setting brush, którym nakładam puder pod czy, to moi najwięksi ulubieńcy. Były już ze mną w niejednym miejscu (: 

Ulubiona paleta cieni

Makeup Revolution, Maxineczka Beauty Legacy, Travel Friendly Makeup Palette.

Paletą, po którą najczęściej sięgałam w minionym roku, była paletka Makeup Revolution, Maxineczka Beauty Legacy, Travel Friendly Makeup Palette. Mówię to otwarcie i szczerze, jestem z tej palety niesamowicie zadowolona!

Paleta spełnia u mnie swoją najważniejsza funkcję, czyli jest Travel Friendly! Dzięki niej moja podróżna kosmetyczka sporo schudła (: Dodatkowo cienie i produkty do konturowania zawarte w palecie są jak na MUR naprawdę dobrej jakości. Bronzer rozciera się sam, każdym pędzlem, nawet po ciemku, kocham kolor różu z palety i podobno mi pasuje, w beżowym i brązowym cieniu widać już wytłoczkę, a lusterko już kilka razy uratowało mi skórę.

Nie będę na siłę odwadniać, że ta paleta jest dobra, musicie uwierzyć mi na słowo (: Kontrowersyjny produkt? A może po prostu testowany pod złym kątem? Postaram się, aby paleta doczekała się swojej własnej recenzji na blogu.

Plany na 2019!

Dalej działać z blogiem! (: Rok 2019 będzie dla mnie czasem wielkich zmian. Tak wiem, pewnie wszyscy tak piszą, ale u mnie naprawdę wiele się szykuje i ważne decyzje zostały podjęte już w grudniu. Teraz już nie ma odwrotu i trzeba te wszystkie plany zrealizować! Mam nadzieję, że mimo tej chwilowej, życiowej zawieruchy, wpisy na blogu będą się pojawiać regularnie i że kolejny rok będzie dla mnie równie dobry i owocny jak ten poprzedni. 

Dziękuję, że ze mną jesteście!


Dajcie znać co się u Was szykuje w Nowym Roku!
Po staremu czy rewolucja? 
I oczywiście czy kojarzycie któregoś z moich ulubieńców (:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz, sprawiasz mi nim ogromną przyjemność oraz motywujesz do dalszego działania.
Na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Zachęcam Cię również do obserwowania mojego bloga oraz śledzenia mojego profilu w aplikacji Instagram.