Kosmetyczni i niekosmetyczni ulubieńcy stycznia & lutego


Najwyższy czas na ulubieńców! Wróciłam do swojej sprawdzonej metody, czyli przeglądu ulubionych produktów z dwóch ostatnich miesięcy. 

Tym razem mam Wam do pokazania trochę sprawdzonych kosmetyków pielęgnacyjnych, dwa kolorówkowe klasyki oraz dwa nie do końca kosmetyczne smaczki. 

Jeżeli zżera Was ciekawość, to kawka w dłoń i zapraszam do lektury! 


Vianek Nawilżający tonik-mgiełka, Vianek Nawilżający płyn micelarny, Vianek seria niebieska, Vianek seria nawilżająca,
 Obietnica łagodności

W ostatnim czasie produkty z nawilżającej serii Vianek dosłownie mnie zachwyciły. Wcześniej jedynie czytałam o tych produktach i raczej nie były w kręgu moich zainteresowań. Podczas kuracji dermatologicznej zmieniła się jednak moja cera i jej potrzeby. Pełna nadziei sięgnęłam po niebieski Vianek skuszona obietnicą łagodności. Nie zawiodłam się!


Nawilżający tonik-mgiełka pojawił się już w ulubieńcach jesieni. To doskonale pokazuje, jak bardzo lubię ten kosmetyk i że regularnie do niego wracam. Nawet przestał mi przeszkadzać jej dość intensywny zapach. Moim zdaniem to najlepsza rekomendacja.

Nawilżający płyn micelarny Vianek pozytywnie mnie zaskoczył. Micele z Vianka już były w mojej łazience, ale nie zrobiły na mnie wrażania. Z tym było inaczej. Warto zwrócić uwagę już na sam opis produktu, bo nie jest to "płyn micelarny-tonik", tylko sam micel. Płyn ten jest niezwykle skuteczny! Bez problemu radzi sobie z pełnym makijażem oka. Dodatkowo jest niebywale łagodny! Nie podrażnia, nie szczypie, a wszystko pięknie zdejmuje z rzęs i z powiek. To uczucie ulgi po przyłożeniu nasączonego nim wacika do powieki - niesamowite! Polecam go Wam gorąco, jeżeli jakimś cudem go jeszcze nie miałyście (: 


Krem na noc Niszcz Pryszcz marki Dla Kosmetyki, Niszcz Pryszcz, Dla Kosmetyki, krem na trądzik, Energetyzująca Esencja z Resibo, arganowy krem pod oczy Nacomi,

Polskie kosmetyki naturalne

Kiedy Ania Kosmeologika poleciła mi krem na noc Niszcz Pryszcz, muszę przyznać, że byłam sceptyczna. Po zakończonej kuracji dermatologicznej moja cera potrzebowała czegoś, co podtrzyma efekt działania leków. Moja skóra potrzebowała łagodnego wsparcia bez kwasów i innych, mocniejszych, niewskazanych mi obecnie substancji. Krem zakupiłam w Hebe i zaczęłam stosowanie. Po miesiącu efekt przeszedł moje oczekiwania!


Krem na noc Niszcz Pryszcz marki Dla Kosmetyki w znacznym stopniu przyczynił się do poprawy stanu mojej cery, która po odstawieniu leków trochę zwariowała. Krem ten skutecznie wyregulował strefę T, wygładził cerę, zminimalizował grudki i zmniejsza tendencję do nowych wyprysków. W połączeniu z miejscowo stosowanymi lekami (Epiduo) sprawił, że mogę się nareszcie cieszyć gładką skórą! Krem ten dodatkowo łagodzi podrażnienia i nawilża skórę na całkiem dobrym poziomie. Jak na krem na noc ma on dosyć lekką konsystencję i szybko się wchłania (praktycznie do matu) oraz przyjemnie ziołowo pachnie. 

Ten niepozorny krem mnie zachwycił! Nie jest to typowy "krem na trądzik". Ten produkt to coś więcej! Na pewno nie jest to moje pierwsze i ostatnie opakowanie. Polecam go każdemu, kto obecnie boryka się z problemami skórnymi. Koniecznie musicie go spróbować!

Energetyzująca Esencja z Resibo, arganowy krem pod oczy Nacomi,

Energetyzująca Esencja z Resibo również pojawia się w ulubieńcach po raz drugi. To ten typ produktu, za którym będę tęsknić, kiedy się skończy. Za poradą Ani Esencję wprowadziłam do swojej codziennej, porannej rutyny. Nakładałam ją pod krem na dzień lub krem z filtrem. Czasami, umyślnie, nakładałam odrobinę esencji również pod oczy. Dopiero przy regularnym stosowaniu zauważyłam jej prawdziwą moc! Przebarwienia zbladły i zmniejszyły się. Cera jest napięta, odżywiona i pełna blasku! To taki ponadczasowy ulubieniec. Na pewno będę do niej wracać. Planuję, by zostać w temacie pielęgnacji twarzy na stałe z Resibo.


Zużyłam drugi słoiczek arganowego kremu pod oczy Nacomi. To mój tani hit z drogerii! Bez zawahania podarowałam go też mamie, czyli do pielęgnacji cery dojrzałej. Ucieszyłam się, kiedy zadzwoniła do mnie z zapytaniem, gdzie może dostać ten fajny krem, bo już go zużyła (: U mnie również sprawdził się doskonale. Stosowałam go na noc oraz na dzień, mniejszą ilość, pod makijaż. W każdej z tych sytuacji sprawdził się doskonale. Tej zimny mogłam wreszcie odpocząć od problemu przesuszonej skóry pod okiem właśnie dzięki Nacomi. Tak jak poprzednie kosmetyki, jego też na pewno jeszcze zakupię!

Smashbox Contour Kit,  Sensique Sensitive Skin Show Off Your Eyelashes,

Kosmetyki klasyki

Nie wiem nawet jak długo paleta Smashbox Contour Kit była na mojej wishliście. Wreszcie jednak się na nią zdecydowałam i nie żałuję. Kiedy konturowanie twarzy przestało być dla mnie tajemnicą, a stało się codzienną rutyną, zaczęłam szukać coraz to lepszych kosmetyków do podkreślania policzków. Oczywiście, używając tańszych produktów również możemy otrzymać ładny efekt, ale czy na pewno? Efekt uzyskany przy użyciu paletki Smashbox nazwałabym niezwykle naturalnym, eleganckim cieniem. Mimo mocniejszej pigmentacji zaprzyjaźniłyśmy się i teraz używam jej praktycznie w każdym makijażu. Nie zapomnę również o pędzelku, który nie okazał się jedynie zbędnym dodatkiem i tanim plastikiem. Dzięki swojemu małemu rozmiarowi idealnie dopasowuje się pod kość policzkową. Szczerze polecam! Kosmetyk kultowy.

Sensique Sensitive Skin Show Off Your Eyelashes, czyli nowość, która od pierwszego użycia mnie zachwyciła i utwierdziła w przekonaniu, że polskie marki też mogą robić fajne kosmetyki, dorównujące jakością tym z dużych koncernów i to w przystępniejszej cenie. Minimalistyczne opakowanie tuszu cieszy oko, ale największe wrażenie robi nietypowa, sylikonowa szczoteczka. Szczoteczka w tym tuszu zawiera dwa rodzaje ząbków: krótkie i po bokach dłuższe. Dzięki temu połączeniu różnego rodzaju ząbków o wiele łatwiej można rozczesać rzęsy i otrzymać zamierzony efekt. Tuszując rzęsy zaczynam od dłuższych ząbków, które mają za zadanie wydłużyć rzęsy, następnie przeczesuję rzęsy krótkimi ząbkami, które działają pogrubiająco. Krótkie ząbki w grzebyku świetnie też wyczesują dolne rzęsy. Tusz od początku jest odpowiednio gęsty. Nie robi grudek ani pajęczych nóżek, nie osypuje się. Maskara trwa na rzęsach długie godziny i równie dobrze się zmywa. Sensique tworzy ostatnio naprawdę fajne kosmetyki. Warto zwrócić na tę markę uwagę w Drogerii Natura!

Hoffen podświetlane lusterko LED z Biedronki,

Niekosmetyczni ulubieńcy 

Hoffen podświetlane lusterko LED z Biedronki. Niby ulubieniec niekosmetyczny, ale jednak z tym tematem mocno połączony. Lusterko udało mi się upolować w dyskoncie, co nie było proste i chwyciłam jedną jedyną sztukę w małym, osiedlowym markecie. Spodobała mi się forma tego lusterka, jak i obietnica dodatkowego oświetlenia.

Wcześniej moja toaletka znajdowała się naprzeciwko okna. Niestety teraz siedzę i wykonuję makijaż bokiem do okna, czyli moja twarz nie jest równomiernie oświetlona, a to najczęstszy powód powstawania plam i nierównomiernego rozprowadzania makijażu. Lusterko posiada 16 diod LED, dotykowy włącznik światła i regulowany kąt nachylenia. W zestawie otrzymujemy 4 baterie AA. A to wszystko za około 40 zł. Moim zdaniem to bardzo dobra cena. Lusterko ładnie prezentuje się na toaletce, posiada również mały podstawek, na przykład na biżuterię. Czy faktycznie pomaga w wykonywaniu makijażu? Tak! Ale warto pamiętać, że to światło sztuczne, a w sztucznym świetle widać dosłownie wszystko!

Światło LED podkreśli i uwydatni wszystkie niedoskonałości. Wykonując makijaż przed takim lusterkiem trzeba naprawdę dobrze znać swoje kosmetyki, ponieważ sztuczne światło potrafi przekłamywać kolory. Ciężko pracuje się też przy nim cieniem, czyli konturowanie oraz blendowanie cieni np. w załamaniu. Mimo to lusterko jest niezwykle pomocne do nakładania podkładu oraz  korektora pod oczy. O wiele lepiej aplikuje mi się przy nim tusz do rzęs i szminkę na usta. Widzę wtedy dokładnie wszystkie szczegóły, plamki oraz niedociągnięcia. Jeżeli tak jak ja posiadacie toaletkę z niezbyt dobrym dostępem do światła lub malujecie się bardzo wcześnie rano i zależy Wam, żeby nawet wykonywany po ciemku wyglądał estetycznie, to takie podświetlane lusterko może być naprawdę dobrym rozwiązaniem!



radio chillizet, chillizet online, radio z uspokajającą muzyką,


A teraz coś naprawdę niekosmetycznego, czyli stacja radiowa, a dokładnie radio z bardzo miłą dla ucha, uspokajającą muzyką, która jest wręcz idealna do pracy, sprzątania, jazdy samochodem. Polecam Wam Chillizet! Mamy tu połączanie relaksu, muzyki oraz kultury. Bardzo podobają mi prowadzone w tym radiu audycje i wywiady z ciekawymi osobami. Muzyka, którą możemy na tej stacji usłyszeć, jest szczególna, absolutnie piękna oraz poprawiająca nastrój. Niektóre kawałki są dobrze znane, inne to totalne nowości raczej nie nadawane na innych stacjach. Wieczorne audycje mają na celu uspokoić słuchacza i przygotować go do snu. To idealna muzyka do puszczenia w tle podczas wieczoru z książką lub po prostu relaksu. Przy tym radiu spakowałam swoje przeprowadzkowe kartony, a następnie je rozpakowałam (: To pierwsza rzecz, którą włączam przy porannym makijażu, podczas przygotowywania obiadu czy robieniu zdjęć. Co tu dużo pisać, klikajcie, posłuchajcie i przekonajcie się sami!

I to już wszyscy moi kosmetyczni oraz niekosmetyczni ulubieńcy! Jak widać, mamy tu prawdziwych ulubieńców, czyli produkty, do których na pewno będę wracać. Chyba nie ma lepszej rekomendacji dla kosmetyku, jak jego ponowny zakup! Tez tak uważacie? 

Czy któryś z moich ulubieńców wpadł Wam w oko? 
Czekam na Wasze komentarze!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz, sprawiasz mi nim ogromną przyjemność oraz motywujesz do dalszego działania.
Na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Zachęcam Cię również do obserwowania mojego bloga oraz śledzenia mojego profilu w aplikacji Instagram.