Naturalny makijaż na jesień z Lily Lolo | Paleta Laid Bare, Tusz Big Lash & Wegańska szminka


"Dopiero jesienią zaczynam makijażowe szaleństwo i eksperymentuję z kolorami" - powiedziała ostatnio moja koleżanka. Coś w tym jest, bo ja również o tej porze roku mam ochotę zarówno na ciepłe makijaże o odcieniu przebarwionych liści, jak również na wszelkiego rodzaju fiolety przypominające dojrzałe owoce.

Jesienny makijaż może być barwny, ale też naturalny i zdrowy dla skóry! Przekonałam się o tym stosując kosmetyki Lily Lolo, które otrzymałam do przetestowania od sklepu Costasy

Używając naturalnej palety cieni  Laid Bare, pozbawionego alergizujących substancji tuszu do rzęs Big Lash, a usta podkreślając wegańską szminką z dodatkiem naturalnych składników w kolorze Undressed wyczarowałam kobiecy, podkreślający urodę makijaż idealny na tę porę roku.

Poznajcie te produkty oraz zobaczcie, jaki makijaż udało mi się nimi stworzyć. Zapraszam! 

Lily Lolo Laid Bare Eye Palette

Lily Lolo Paleta Laid Bare, Lily Lolo Laid Bare,

Paleta Laid Bare to najbardziej naturalna propozycja spośród palet cieni do powiek od Lily Lolo. Paletkę otrzymałam do testów, pewnie sama zdecydowałabym się na inny zestaw kolorów, bardziej szalony lub błyszczący. Jednak paleta Laid Bare przekonała mnie do siebie swoją uniwersalnością oraz łatwością stosowania. 

W niewielkich rozmiarów palecie znajduje się 8 cieni oraz lusterko, co czyni ją idealną towarzyszką podróży. Paletka rozkłada się na płasko, więc można wykonywać makijaż do załączonego lusterka. Miks cieni może się na początku wydawać odrobinę chaotyczny, ale te różnorodność sprawia, że paleta staje się jeszcze bardziej uniwersalna. 

Według producenta niektóre cienie w palecie Laid Bare są matowe. Niestety nie mogę się z tym zgodzić, ponieważ moim zdaniem wszystkie cienie posiadają subtelny, satynowy połysk, tylko jedne błyszczą się bardziej, a inne mniej. Absolutnie nie uważam tego za wadę, ponieważ moda na całkowicie matowy makijaż powoli odchodzi, a makijaż oka wykonany błyszczącymi cieniami wydaje się być bardziej trójwymiarowy.

Lily Lolo Paleta Laid Bare, Lily Lolo Laid Bare,
Swatche od lewej: Stark Naked – mat, subtelny różowy beż, Au naturel – połyskujący, lekko różowy beż, Skinny Dip – połyskujący, złoty beż, Shy Away – połyskujący, przydymiony brąz, Lady Godiva – połyskujący, głębokie złoto, Birthday Suit – mat, szary brąz, Exhibitionist – mat, oliwkowy brąz, góra: Exposed – półmat, ciemny grafit
Szukając opinii o tej palecie czytałam, że z cieniami trudno się pracuje i są praktycznie niewidoczne na powiece. Nie potwierdzam tych rewelacji! Wszystko zależy od dobrej bazy i przygotowania powieki. U mnie sprawdza się odrobina bazy z Paese, żeby cienie Lily Lolo z palety Laid Bare trwały na mojej tłustej powiece kilka godzin i miały intensywne kolory.

Mimo to muszę wspomnieć, że są to cienie dosyć specyficzne i musiałam się nauczyć z nimi pracować! Cienie te są mocno sprasowane, nakładane pędzlem bardzo się sypią, więc najlepszy sposób na ich aplikację to... palec! Sprawdzi się również dość zbity pędzel syntetyczny, ponieważ trzeba mocniej potrzeć o cień, żeby nabrać kolor. Wada? Moim zdaniem specyfika produktu. Delikatnie, puchate pędzle z naturalnego włosia w ogóle nie radzą sobie z tymi cieniami i nie przenoszą pigmentu na powiekę.

Więc jak sobie radzę z paletą Laid Bare, żeby uzyskać satysfakcjonujący efekt na powiece? Do makijażu dziennego używam trzech pierwszych cieni z palety w odcieniach różu i beżu: pierwszy cień, czyli Stark Naked, nakładam palcem na całą powiekę, następnie w wewnętrzne kąciki nakładam drugi cień w zestawieniu Au naturel. Następnie sięgam po syntetyczny pędzel i trzecim cieniem w kolejce, czyli Skinny Dip, zaznaczam załamanie powieki. Ekstremalnie naturalny, szybki i dodający uroku makijaż gotowy!

Lily Lolo Paleta Laid Bare, Lily Lolo Laid Bare,  Lily Lolo Laid Bare makijaż,

Ale z paletką Laid Bare można także zaszaleć wykonując makijaż, w którym główną rolę gra przepiękna Lady Godiva! Ten odcień złota jest naprawdę intrygujący, głęboki i ciepły, z pewnością wzbogaci każdy ciepły makijaż. 

W powyższym makijażu zastosowałam złoty cień Lady Godiva na całą powiekę, następnie zaznaczyłam załamanie cieniem Skinny Dip. Zewnętrzny kącik przyciemniłam cieniem Birthday Suit i wszystkie kolory połączyłam i rozblendowałam cieniem Shy Away. Nasadę rzęs zaznaczyłam czernią, czyli kolorem Exposed. Wewnętrzny kącik rozświetliłam Au naturel i jesienny, złoty makijaż gotowy!


Wszystkie kolory przepięknie łączą się i współgrają ze sobą, tworząc łatwy w wykonaniu, ale efektowny makijaż. Paleta Laid Bare jest ekstremalnie łatwa w użyciu i polecałabym ją szczególnie dla osób, które dopiero zaczynają z makijażem oka lub które nie mają czasu na makijaż i cenią sobie szybki, naturalny efekt. Dla mnie jest do doskonała, bezpieczna dla oka paleta dzienna i idealne zastawienie kolorów na wyjazdy!

Lily Lolo Big Lash Mascara

Lily Lolo Big Lash Mascara,

Tusz Big Lash to moja pierwsza, naturalna maskara do rzęs! Wcześniej używałam tych drogeryjnych, ale po moich perypetiach z alergią na kosmetyki kolorowe w okolicy oczu postanowiłam spróbować przejść na te bardziej naturalne produkty do makijażu oka, w tym również maskary. 

Maskara Big Lash od Lily Lolo jest pozbawiona potencjalnie drażniących, czy też alergizujących substancji, takich jak sadza i DEA. Nie zawiera też substancji zapachowych, silikonów i alkoholu, jest przetestowana okulistycznie, czyli odpowiednia dla wrażliwych oczu, takie jak moje.

Tusz od Lily Lolo posiada sporych rozmiarów, klasyczną szczoteczkę w kształcie klepsydry. Musielibyście zobaczyć moją minę, kiedy ją zobaczyłam, byłam przerażona! Ta szczotka przy moich małych oczkach wydawała się gigantyczna, a ja, jako fanka silikonowych szczoteczek, spodziewałam się najgorszego. Niepotrzebnie!

Lily Lolo Big Lash Mascara,

Dzięki swojemu większemu rozmiarowi szczoteczka w tuszu Big Lash pozwala na niezwykle szybkie pomalowanie rzęs! Wystarczą dwa przeciągnięcia rzęs tuszem i włoski są dobrze pokryte i podkręcone! Pokochałam go za tą właściwość! Specyficzny kształt szczoteczki pozwala na precyzyjne pomalowanie rzęs w wewnętrznych i zewnętrznych kącikach. Tusz nie skleja rzęs, ale efekt, który otrzymujemy, przypomina raczej lekki bałagan niż idealnie ułożone, sztuczne rzęsy. Mi się podoba!

Lily Lolo Big Lash Mascara, Lily Lolo Big Lash Mascara efekt na rzęsach,

Big Lash mocno wydłuża i podkręca włoski. Jego kolor jest naprawdę mocno czarny. Tusz nie kruszy się, nie osypuje, nie odbija na górnej powiece (testowałam go podczas upałów), dobrze się zmywa naturalnym płynem micelarnym. Niestety po około dwóch miesiącach codziennego używania zaczął delikatnie przysychać i ratowałam go rozpuszczającymi kropelkami typu Duraline. Myślę, że tusz spokojnie wystarczy na 3 miesiące bezpiecznego stosowania. Jak Wam się podoba efekt na moich rzęsach?

Lily Lolo wegańska szminka Undressed

Lily Lolo wegańska szminka Undressed, Lily Lolo Undressed,

Kilka miesięcy temu w ofercie LiLy Lolo pojawiła się nowa kolekcja naturalnych, wegańskich pomadek do ust. Kolekcja Nothing to Hide to 6 odcieni nude stworzonych z myślą, by pasowały osobom zarówno o jaśniejszej, jak i ciemniejszej karnacji niezależnie od tonacji cery. 

Nowa formuła szminek gwarantuje fantastyczny kolor, trwałość oraz nawilżenie, a to wszystko zgodnie z ideą cruelty free oraz bez użycia składników pochodzenia zwierzęcego. Pomadki zostały dodatkowo wzbogacone olejami: arganowym, z pestek winogron oraz słonecznikowym. Nie zawierają również kompozycji zapachowych.

Lily Lolo wegańska szminka Undressed, Lily Lolo Undressed,

Sugerując się grafikami na stronie producenta wybrałam dla siebie kolor Undressed. Kolor ten jest opisany jako odcień chłodniejszego brązu z domieszką fioletu. Jest to jednak kolor o wiele bardziej złożony, ponieważ, w zależności od makijażu, światła, koloru ust i karnacji, potrafi prezentować się inaczej. Na moich ustach ten kolor zyskuje zdecydowanie więcej ciepłych tonów, co dobrze widać na zdjęciach makijażu.

Lily Lolo wegańska szminka Undressed, Lily Lolo Undressed,

Jak wypada nowa, wegańska formuła szminek Lily Lolo? Klasyczne, naturalne szminki do ust marki Lily Lolo znam i moją ulubioną jest ta w kolorze Nude Allure, którą recenzowałam Wam w tym wpisie: Lily Lolo Mineral Makeup | Naturalne szminki, błyszczyk & Mineral Starter.

Nowa szminka wegańska w kolorze Undressed jest w moim odczuciu odrobinę mniej kremowa, może również delikatnie przesuszać usta i najlepiej przed jej nałożeniem stosować nawilżający balsam. Szminka utrzymuje się na ustach kilka godzin bez jedzenia i picia. Zjada się naprawdę ładnie, nie zostawia smug czy odcięć. Komfort noszenia jest duży, o ile oczywiście wcześniej zadbamy o dobry poziom nawilżenia ust. Sięgam po nią ostatnio naprawdę często w szybkim poranny makijażu (:

Lily Lolo makijaż mineralny, Lily Lolo makijaż na jesień, makijaż na jesień, naturalny makijaż na jesień,

Tak prezentuje się mój jesienny makijaż wykonany kosmetykami marki Lily Lolo! 

Na twarzy mam podkład mineralny Lily Lolo w kolorze Warm Peach, pod okiem korektor Barely Beige, na policzkach znajduje się róż w kolorze Burst Your Bubble. Makijaż oka wykonałam paletką Laid Bare, rzęsy podkreśliłam tuszem Big Lash, a na usta nałożyłam wegańska pomadkę w odcieniu Undressed. Przyznaję, że czułam się w tym makijażu bardzo dobrze i zapewne jeszcze nie raz będę go odtwarzać. A jak Wam się podoba?


Kolejne testy kosmetyków marki Lily Lolo uważam za bardzo udane! To bliższe naturze, niepowodujące alergii kosmetyki, których używa się niezwykle przyjemnie i którymi można wykonać naprawdę ciekawy, kobiecy, a przede wszystkim zdrowy dla skóry makijaż!  

Chciałabym również podziękować dystrybutorowi marki Lily Lolo w Polsce - firmie Costasy, za przekazanie mi do testów tych wspaniałych produktów, za zaufanie i miłą współpracę (:

A Wy? Na jaki makijaż stawiacie jesienią? 
Dajcie znać w komentarzach!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz, sprawiasz mi nim ogromną przyjemność oraz motywujesz do dalszego działania.
Na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Zachęcam Cię również do obserwowania mojego bloga oraz śledzenia mojego profilu w aplikacji Instagram.