Mydlarnia Cztery Szpaki | Naturalne wspomnienie lata - Różany peeling, Odprężający olejek & mydło Słona Lawenda


Nastała prawdziwa jesień! Długie jesienne wieczory i chłód sprawiają, że mam ochotę spędzać dłuższe chwile w łazience wspominając lato. Aromat prawdziwych, kwitnących w minionej porze roku kwiatów przywodzi na myśl ciepłe, słoneczne dni, skutecznie poprawiając nastrój. 

Zapraszam Was na naturalne wspomnienia lata z Mydlarnią Cztery Szpaki! Zawarte w tych niezwykłych kosmetykach, dobroczynne składniki rozpieszczają ciało, a wyjątkowe aromaty pobudzają zmysły i przenoszą do chwil, kiedy natura najhojniej dzieliła się z nami swoimi darami! 

Cztery Szpaki Peeling Róża i Baobab

Cztery Szpaki Peeling Róża i Baobab,

Jesienią i zimą częściej sięgam po peelingi do ciała, a moimi ulubionymi są te na bazie cukru z dodatkiem naturalnych olejów. Peeling całego ciała to jeden z moich ulubionych zabiegów pielęgnacyjnych.

Z oferty marki Cztery Szpaki wybrałam dla siebie cukrowy peeling Róża i Baobab. Peeling ten, oprócz cukru, zawiera również cząstki pestek dzikiej róży, dzięki czemu jeszcze efektywniej złuszcza martwy naskórek. 

Do słodkiej bazy został dodany drogocenny olej z baobabu, który odżywia i pomaga regenerować skórę oraz olej lniany, który zapobiega utracie wody i wspomaga usuwanie wolnych rodników. Znajdziemy w nim również mocno nawilżające masło shea, wosk Candelilla, witaminę E oraz naturalne olejki eteryczne.

Cztery Szpaki Peeling Róża i Baobab,

Jaki jest naturalny peeling Róża i Baobab?

Zaraz po otwarciu opakowania zaskakuje jego konsystencja, twarda i zbita. Przypomina odrobinę babcine przetwory, lato zamknięte w słoiku. Widać grube drobinki cukru i różane pestki. 

Drewniana łyżeczka nie została dołączona do peelingu jedynie jako dodatek. Łyżeczka naprawdę się przydaje, ponieważ, tak jak wspomniałam, peeling posiada dosyć zbitą konsystencję i, jak to bywa z tego typu produktami, wszystkie oleje spłynęły na dno opakowania. Peeling przed użyciem trzeba dokładnie przemieszać łyżeczką. 

Masując zwilżone ciało zauważam, że grube drobinki cukru mocno odpadają i nie trzymają się skóry. Na jedno użycie potrzebna jest spora ilość produktu. Gruby cukier, pod wpływem wody, rozpuszcza się i staje się mniej ostry co pozwala na przyjemny masaż nawet wrażliwej skóry. Podczas zabiegu czuję słodki zapach różanej konfitury i olejku geraniowego. 

Po spłukaniu skóra jest jedwabiście gładka, odżywiona, pokryta delikatną, olejkową warstwą, ale nie oblepiona. Po ususzeniu skóry ręcznikiem, przynajmniej w moim wypadku, nie wymaga ona użycia balsamu.

Peeling Cztery Szpaki, swoim smakowitym wyglądem oraz zapachem, wręcz zachęca do używania! Uwielbiam takie naturalne perełki i myślę, że wszystkie fanki kosmetyków z małych manufaktur również go pokochają!

Skład: Cukier, olej lniany, masło shea, pestki dzikiej róży, gliceryna roślinna, olej jojoba, wosk Candelilla, olej z baobabu, olejek z drzewka różanego, witamina E, olejek grejpfrutowy, olejek geraniowy. 

INCI: Sucrose, Linum Usitatissiumum Seed Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Rosa Canina Seed, Glycerin, Simmondsia Chinesis Oil, Candelilla Cera, Adansonia Digitata Oil, Aniba Rosaeodora Oil, Tocopherol, Citrus Grandis Oil, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Linalool*, Limonene*, Citronellol*, Geraniol*.
* składniki naturalnych olejków eterycznych

Cztery Szpaki Superlekki olejek Lawenda i Ylang

Cztery Szpaki Superlekki olejek Lawenda i Ylang,

Pokocham Superlekkie olejki Cztery Szpaki i zapragnęłam mieć je wszystkie! 

O olejku Neroli + Mandarynka, który był moim letnim ulubieńcem, możecie przeczytać w tym wpisie: Mydlarnia Cztery Szpaki | Superlekki olejek do ciała, Szampon w kostce, Naturalny dezodorant w kremie. Pokochałam te olejki za ich obiecaną i prawdziwą lekkość, właściwości pielęgnacyjne, łatwość używania oraz nieoczywiste zapachy.

Mandarynkowy olejek ukochałam sobie podczas letnich poranków! Jego aromat był doskonałym zastrzykiem energii. Olejek Lawenda + Ylang jest jego przeciwieństwem. To oaza spokoju, mistrz wieczornego odprężenia, otulenia po ciężkim dniu.

Jego zapach przypomina mi rozgrzane kwiaty lawendy, które zdobiły mój balkon całe lato i które, podczas podlewania, dziękowały mi swoim intensywnym zapachem. W olejku wyczuwam też słodki, intrygujący olejek eteryczny ylang-ylang, który jest afrodyzjakiem oraz jest powszechnie stosowany w aromaterapii. Wspiera on układ nerwowy, redukuje stres, relaksuje, uśmierza negatywne emocje. To idealna mieszkanka na dobranoc po przyjemniej, ciepłej kąpieli. 

Olejek Lawenda i Ylang, podobnie jak jego mandarynkowy brat, naprawdę dobrze radzi sobie z nawilżeniem skóry! Dla mnie to najlepszy wybór po szybkim prysznicu lub wtedy, kiedy nie mam siły na wsmarowywanie ciężkiego masła. Olejek szybko się wchłania i pozostawia skórę miękką i aksamitną. Aplikuję go na dwa sposoby: na wilgotną skórę lub na suchą, gdy potrzebuję mocniejszego nawilżenia. W jednym i drugim wypadku zaraz po nałożeniu olejku można wskakiwać w miękką piżamkę.

Skład: Olej kokosowy frakcjonowany, olej ze słodkich migdałów, olej jojoba, olej z pestek arbuza, olejek eteryczny lawendowy, olejek eteryczny ylang-ylang.

INCI: Caprylic/capric triglyceride, prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil, simmondsia chinensis (jojoba) seed oil, citrullus lanatus (watermelon) seed oil, lavendula angustinfolia oil. limonene*, geraniol*, linalool* 
*składniki naturalnych olejków eterycznych.

Cztery Szpaki Mydło Słona Lawenda

Cztery Szpaki Mydło Słona Lawenda,

Jak mydlarnia to i mydło! Wreszcie skusiłam się na naturalne mydło od Czterech Szpaków!

Jako posiadaczka wrażliwej, skłonnej do wysuszania się skóry do mycia ciała używam głównie łagodnych, nawilżających żeli pod prysznic. Uwielbiam brać kąpiel, więc używam ich całkiem sporo, dlatego też, w duchu zero waste, postanowiłam spróbować naturalnej, myjącej kostki.

Ciekawi Was jakie są moje wrażenia?

Cztery Szpaki Mydło Słona Lawenda,

Słona, lawendowa kostka od Czterech Szpaków zachwyca wyglądem! Wybrałam ją głównie ze względu na moją słabość do lawendy, ale również nie mogłam się oprzeć jej urokowi. Jest wręcz przepiękna! Aż żal używać (:

Mimo to mydło Słona Lawenda powędrowało ze mną pod prysznic. Szczerze? To był chyba mój pierwszy raz ze zwykłym mydłem pod prysznicem! Mydło pachnie...mydłem, z delikatną lawendową nutką. Niestety w większości naturalnych mydeł czuję jedynie zapach zwykłego, szarego mydła. Podczas kąpieli zapach lawendy niestety nie stawał się intensywniejszy.

Szpakowa kostka dobrze spienia się w dłoniach i tworzy kremową pianę. Używałam jej razem z naturalną, lnianą myjką do mycia ciała, dzięki niej o wiele łatwiej mogłam rozprowadzić pianę na skórze. Drobinki soli naprawdę długo trzymają się kostki! Byłam wręcz przekonana, że wszystko przy pierwszym użyciu odpadnie, a one się po prostu rozpuściły.

Cztery Szpaki Mydło Słona Lawenda,

Mydła Słona Lawenda marki Cztery Szpaki używałam pod prysznicem około 3 tygodnie. Na początku przeszkadzało mi jedynie uczucie mocno oczyszczonej, wręcz piszczącej skóry podczas mycia. Jednak po osuszeniu skóra znów była gładka. Cóż, chyba taka specyfika mydła.

Po około tygodniu moja skóra zaczęła się domagać mocniejszego nawilżenia. Zauważyłam suchą, łuszczącą się skórę na ramionach, o której już dawno zdążyłam zapomnieć, a co było moją zmorą na studiach. Skóra zaczęła swędzieć, delikatnie straciła jędrność, co mogłam zaobserwować podczas ćwiczeń i rozciągania (uczucie rozciągania suchej skóry - absolutnie nie polecam!).

Kiedy miałam już dosyć niefajnych dolegliwości podziękowałam myjącej kostce i z ulgą wróciłam do łagodnych, myjących żeli. Dwa tygodnie zajęło mi doprowadzenie skóry do normalnego stanu sprzed używania mydła. Jakiekolwiek by nie było, naturalne, z dodatkiem nawilżających olei i glinek, mydło zawsze pozostanie mydłem o wysokim pH naruszającym barierę skóry! Przekonałam się na własnej skórze, że do oczyszczania bardzo wrażliwej, suchej skóry mydła zupełnie się nie nadają.

Nie zauważyłam żadnych, absolutnie żadnych właściwości pielęgnacyjnych myjącej kostki. Kosmetyki marki Cztery Szpaki bardzo lubię, ale mydła raczej już sobie daruję.

Skład: Zmydlone: olej kokosowy, oliwa z oliwek, masło shea, olej rycynowy, sól himalajska, niebieska glinka francuska, olejek eteryczny lawendowy

INCI: Sodium cocoate, sodium shea butterate, sodium sodium canolate, sodium olivate, sodium ricinoleate, blue kaolin clay, sodium chloride, lavandula angustofolia (lavender) oil


I to już wszyscy bohaterzy dzisiejszego wpisu! 
Mam nadzieję, że chociaż na chwilę udało mi się przywołać cieplejsze dni (: 
A Wy? Jak poprawiacie sobie nastrój podczas jesiennych wieczorów?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz, sprawiasz mi nim ogromną przyjemność oraz motywujesz do dalszego działania.
Na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Zachęcam Cię również do obserwowania mojego bloga oraz śledzenia mojego profilu w aplikacji Instagram.