Akcja Demakijaż cz. III | Vianek niebieska seria nawilżająca


Witam się z Wami po krótkiej przerwie, której bardzo potrzebowałam. Po intensywnym grudniu potrzebowałam złapać oddech, odpocząć od blogosfery i wrócić do Was z energią i pomysłami na nowe posty! 

Dziś przybywam do Was z trzecią i ostatnią częścią Akcji Demakijaż i tym razem znów główną rolę zagrają polskie kosmetyki! W dzisiejszym wpisie cały demakijaż wykonam produktami marki Vianek z niebieskiej, nawilżającej serii. 

 Zapraszam!

Krok 1. Vianek Nawilżający płyn micelarny

Vianek Nawilżający płyn micelarny, Vianek płyn micelarny,

Mój demakijaż wciąż się zmienia, ewoluuje wraz z moją pielęgnacją. Nadal szukam idealnego sposobu na dokładny, a jednocześnie delikatny demakijaż nienaruszający bariery ochronnej skóry. 

Wciąż próbuję, testuję, ale demakijaż z Vianek jest jednym z przyjemniejszych i chętnie wracam do tych produktów zimą, kiedy moja skóra staje się sucha, bardziej wrażliwa i potrzebuje dodatkowej dawki nawilżenia na każdym kroku pielęgnacji.

Na początku, jak zawsze, w celu zmycia makijażu oczu oraz ust, sięgam po płyn micelarny. Nawilżający płyn micelarny Vianek pojawił się już na blogu, równo rok temu, w ulubieńcach stycznia i lutego. Do dziś podtrzymuję swoje zdanie, że niebieski Vianek to jeden z lepszych płynów micelarnych z dobrym składem jaki znajdziemy na sklepowej półce.

Za co go lubię? Za dokładność, bo naprawdę dobrze rozpuszcza tusz do rzęs, eyeliner, cienie oraz matowe pomadki. Za delikatność, ponieważ nie piecze w oczy, nie podrażnia, nie powoduje ściągnięcia skóry. Po przetarciu płynem pozostawia skórę gładką i lekko nawilżoną. 

Można jednak powiedzieć - i co z tego? Przecież płyn micelarny i tak zmywamy w kolejnych krokach. Racja, ale nie chcę niepotrzebnie podrażniać swojej skóry na żadnym etapie demakijażu. 

Do innych zalet płynu micelarnego marki Vianek należą przyjemny, świeży zapach oraz nawilżający kompleks humektanów (mocznik + proteiny pszenicy + mleczan sodu + kwas hialuronowy). Dodatkowo ekstrakt z robini akacjowej działa antyoksydacyjnie, a panthenol łagodzi wszelkie podrażnienia.

Skład: Aqua, Decyl Glucoside, Glycerin, Robinia Pseudoacacia Flower Extract, Panthenol, Urea, Hydrolyzed Oats, Sodium Lactate, Sodium Hyaluronate, Benzyl Alcohol, Parfum, Phytic Acid, Dehydroacetic Acid.

Krok 2. Vianek Nawilżające mleczko do demakijażu

Vianek Nawilżające mleczko do demakijażu, mleczko do demakijżu, naturalne mleczko do demakijażu,

Niedoceniane mleczko do demakijażu.

Mleczka do demakijażu niestety nie cieszą się u nas popularnością. Może być to spowodowane tym, że większość mleczek, które znajdziemy w drogerii, ma dodatek parafiny i nie mogą się pochwalić naturalnym składem.

Warto się jednak zwrócić w stronę mleczek z naturalnym składem, a takie są właśnie mleczka do demakijażu marki Vianek. Demakijaż z użyciem mleczka rozpoczęłam, gdy moja cera wymagała maksymalnie delikatnego traktowania, również podczas demakijażu. Zimą, podczas kuracji dermatologicznej, stała się tkliwa i odmawiała współpracy z olejkami. Sięgnęłam wtedy po Nawilżające mleczko do demakijażu Vianek!

Mleczko do demakijażu to bardzo uniwersalny kosmetyk! Dzięki delikatnym substancjom myjącym może skutecznie zastąpić płyn micelarny, a w przypadku bardzo suchych skór może być też używane do mycia twarzy! Przy stosowaniu mleczek istotną rolę odgrywa ich aplikacja. Wielu producentów sugeruje wylewanie ich na wacik i przecieranie skóry. Ja używam mleczka dokładnie tak samo jak olejku do demakijażu, czyli nakładam kilka porcji mleczka na dłoń, rozprowadzam na twarzy, masuję, a następnie zmywam rozpuszczony makijaż lub zbieram zabrudzenia wacikiem. W następnym kroku myję skórę kosmetykiem służącym do oczyszczania.

Za co lubię Nawilżające mleczko Vianek? Za delikatną, kremową konsystencję, za skuteczny demakijaż bez podrażnień, za uczucie nawilżenia po myciu! Mleczko, podobnie jak większość produktów z niebieskiej serii, zawiera pielęgnujący ekstrakt z podbiału, olej z kiełków pszenicy i glicerynę. 

Gorąco namawiam Was do używania mleczek! Absolutnie nie ma się czego obawiać, a naturalne mleczka nie przypominają już parafinowych koszmarków z przeszłości! 

Skład: Aqua, Glycine Soja Oil, Triticum Vulgare Germ Oil, Glycerin, Tussilago Farfara Leaf Extract, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Cocamidopropyl Betaine, Cetearyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Benzyl Alcohol, Parfum, Dehydroacetic Acid.

 

Krok 3. Vianek Nawilżająca emulsja myjąca do twarzy

Vianek Nawilżająca emulsja myjąca do twarzy, Vianek emulsja myjąca, emulsja myjąca, emulsja nawilżająca,

Emulsja myjąca to coś, co bezsprzecznie pokochała moja skóra!

Nawilżająca emulsja myjąca Vianek była moim pierwszym produktem tej marki, który stosowałam. Przyzwyczajona do mocno oczyszczających produktów myjących nie byłam wtedy do końca zadowolona z działania emulsji. Wydawało mi się, że nie oczyszcza ona skory zbyt dobrze. W tym czasie jednak nie znałam metody wieloetapowego oczyszczania, a sama emulsja na pewno makijażu nie zmyje.

W okresie jesienno-zimowym chętnie wracam do delikatnie oczyszczających, nawilżających emulsji. Produkt dogłębnie myjący w postaci emulsji wspaniale nadaje się do stosowania w wieloetapowym oczyszczaniu. Emulsja bez problemu radzi sobie z pozostałościami mleczka lub olejku do demakijażu. Kilka porcji emulsji nakładam na dłonie i delikatnie masuję skórę, a następnie zmywam ciepłą wodą. Po spłukaniu i osuszeniu czuć, że skóra jest czysta, ale także przyjemnie nawilżona i ukojna.

Nawilżająca emulsja myjąca Vianek posiada przyjemny, choć intensywny zapach charakterystyczny dla całej serii. Ma aksamitną konsystencje, co umila masaż skóry podczas mycia. Zawiera kompleks humektantów, cenny olej z kiełków pszenicy oraz ekstrakt z kwiatów lipy szerokolistnej, które działają zmiękczająco na skórę twarzy.

Jest wspaniała do oczyszczania skóry podczas zimowych poranków! To idealna alternatywa dla myjących żeli i połączenie oczyszczania z nawilżeniem. Doskonały wybór dla skóry suchej i wrażliwej.

Skład: Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Glycerin, Cetyl Alcohol, Urea, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Tilia Platyphyllos Flower Extract, Panthenol, Triticum Vulgare Germ Oil, Glyceryl Oleate, Stearic Acid, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Xanthan Gum, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Benzyl Alcohol, Parfum, Dehydroacetic Acid.

 

Krok 4. Vianek Nawilżający tonik-mgiełka do twarzy

Vianek Nawilżający tonik-mgiełka do twarzy,

Ostatnia dawka nawilżenia w demakijażu z marką Vianek to tonik!

Po oczyszczeniu skóry czas na przywrócenie jej odpowiedniego odczynu pH. W asortymencie marki Vianek znajdziemy toniki w niezwykle wygodnej formie mgiełki. Tonik w formie sprayu eliminuje niepotrzebne przecieranie skóry wacikiem. 

Nawilżający tonik-mgiełka Vianek stosowałam na dwa sposoby, albo spryskiwałam nim twarz bezpośrednio, albo spryskiwałam dłonie, a następnie wklepywałam go w skórę. Tonik Vianek jest naprawdę mocno nawilżający i pozostawia skórę delikatnie lepką. Ma słodki, przyjemny zapach, na szczęście nie tak intensywny jak w przypadku emulsji. Tonik szybko łagodzi wszelkie zaczerwienienia oraz podrażnienia i przygotowuje skórę na dalsze etapy pielęgnacji.

Tonik ten posiada jednak dwie wady. Pierwsza to opakowanie, które, w zależności od egzemplarza, tworzy drobną mgiełkę lub pluje strumieniem wody prosto w twarz. A druga wada to obecność substancji myjących, których wolałabym jednak unikać w tonikach i nie chcę ich pozostawiać na skórze.

Tonik Vianek, dzięki zawartości kompleksu humektantów (mocznik+kwas hialuronowy), zapobiega utracie wody i chroni przed negatywnymi czynnikami. Panthenolekstrakt z ziela owsa zwyczajnego oraz cenny olej z kiełków pszenicy łagodzą i przywracają skórze równowagę.

Skład: Aqua, Glycerin, Avena Sativa Straw Extract, Propanediol, Panthenol, Urea, Triticum Vulgare Germ Oil, Sodium Hyaluronate, Coco- Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Benzyl Alcohol, Parfum, Phytic Acid, Dehydroacetic Acid.


To był trzeci i ostatni wpis z serii o demakijażu! 
Zapraszam Was do poprzednich wpisów z kosmetykami marki Nature Queen oraz Resibo.

Dokładny demakijaż jest niezwykle istotną częścią pielęgnacji, niestety przez wiele osób bagatelizowany i wykonywany niedokładnie, co może powodować pogorszenie się stanu cery.
Demakijaż powinien być również przyjemny i dobrany odpowiednio do potrzeb skóry.
Niezależnie jaką metodę stosujecie, zawsze pamiętajcie o zmyciu makijażu!



Macie swoją sprawdzoną metodę demakijażu?

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za Twój komentarz, sprawiasz mi nim ogromną przyjemność oraz motywujesz do dalszego działania.
Na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Zachęcam Cię również do obserwowania mojego bloga oraz śledzenia mojego profilu w aplikacji Instagram.