Kalendarz Adwentowy z naturalnymi kosmetykami NATI BOX | Podsumowanie zawartości!


Witam Was serdecznie w Nowym Roku! 

Styczeń to czas podsumowań, więc i ja mam dla Was podsumowanie zawartości Kalendarza Adwentowego Nati Box z Drogerii NatiNati, który otrzymałam w ramach współpracy i który otwierałam wspólnie z Wami cały grudzień na moim Instagramie.

W dzisiejszym wpisie pokażę Wam całą zawartość Kalendarza Adwentowego z naturalnymi kosmetykami, w którym powinny się znaleźć 24 różne marki kosmetyków naturalnych. Odpowiem również na pytanie, czy opłaca się kupić taki Kalendarz i czy zakupię go również w tym roku.

Krótko przedstawię Wam zawartość poszczególnych okienek oraz moją opinię o nich i to, czy w konsekwencji będę ich używać, czy może polecą dalej w świat. Podam również ceny produktów, żeby sprawdzić, czy kwota wydana na Kalendarz na pewno nam się zwraca.

Gotowi? Zaczynamy!


Jakość wykonania

Naturalny kalendarz adwentowy NATI BOX od Nati Nati,

Najpierw jednak napiszę kilka słów o samym Kalendarzu Adwentowym. Nati Box został wykonany ręcznie przez pracowników drogerii NatiNati, dlatego też ich ilość była mocno ograniczona.

Kalendarz przyszedł do mnie dobrze zabezpieczony i zapakowany w olbrzymi karton, który zajął prawie pól salonu (: Po otwarciu paczki moim oczom ukazał się sam Kalendarz, który na żywo robi naprawdę duże wrażenie, ponieważ jest ogromy! Jego wymiary to około 50 cm wysokości i 50 cm szerokości! To największy kalendarz jaki miałam w swoim życiu!

Naturalny kalendarz adwentowy NATI BOX od Nati Nati,

Wewnątrz Kalendarza znajdują się 24 takie same, sporej wielkości, tekturowe pudełeczka. Przyznaję, że bardzo spodobał mi się ten pomysł, ponieważ jest na pewno o wiele wygodniejszy niż otwieranie klasycznych okienek.

Naturalny kalendarz adwentowy NATI BOX od Nati Nati,

Każde pudełeczko ma na sobie cyfrę, ale inny nadruk, co sprawia, że ich otwierane staje się jeszcze przyjemniejsze. Widać, że kwestii wykonania Kalendarza zadbano o najmniejsze szczegóły. Wszystko wygląda porządnie i estetycznie. Kalendarz Nati Box cieszy oko i staje się piękną, świąteczną dekoracją!

Naturalny kalendarz adwentowy NATI BOX od Nati Nati,

Pudełeczka są w środku dodatkowo zabezpieczone specjalnym, czerwonym papierem i naklejką. Wyglądają niczym malutkie prezenty na każdy dzień!

Naturalny kalendarz adwentowy NATI BOX od Nati Nati,

Dodatkowo produkty w pudełkach są otoczone siankiem. To bardzo w świątecznym klimacie, ale też ekologiczne rozwiązanie! Muszę szczerze powiedzieć, że jakością wykonania Kalendarz Nati Box powalił mnie na kolana i kiedy już skończyło się odliczanie bardzo trudno było mi się z nim pożegnać.

 

Zawartość poszczególnych okienek


Według producenta wartość produktów w nim zawartych to 670 zł, na stronie NatiNati można go było kupić prawie za połowę tej kwoty, czyli za 349 zł. 

W Kalendarzu znalazły się pełnowymiarowe kosmetyki naturalne na kobiet oraz mężczyzn i dzieci, co akurat uznaję za dosyć słaby pomysł, co uzasadnię opisując kolejne produkty. Znajdziemy w nim również produkty o tajemniczej nazwie Beauty Inside. Szczegółowa lista kosmetyków została zamieszczona na stronie drogerii, co jest uczciwym posunięciem, ale też psuje radość i zaskoczenie z odkrywania kolejnych okienek. 

Zawartość Kalendarza jest bardzo różnorodna, co możecie dobrze zobaczyć na zdjęciach poniżej:

Naturalny kalendarz adwentowy NATI BOX od Nati Nati,

1. Sypki Puder Bananowy Ecocera. Pierwsze okienko, niestety bez fajerwerków. Ale plus za pełnowymiarowy, polski produkt. Puder raczej poleci do mojej siostry. Cena 19,99 zł 

2. Płynne Serum do zabezpieczania końcówek włosów Happy Ends Anwen. O mojej nieudanej przygodzie z kosmetykami Anwen pisałam Wam w tym wpisie. Testowałam wtedy pierwszą wersję serum w formie masełka. Niestety to olejowe serum, nakładane w każdej ilości, skleja i obciąża moje włosy. Polski produkt pełnowymiarowy, niestety nie dla mnie. Serum raczej poszuka nowego właściciela. Cena 19,99 zł.

3. OnlyBio Naturalny krem do rąk i paznokci  hipoalergiczny. Kolejny polski produkt i kolejny pełnowymiarowy! Początek Kalendarza zapowiadał się nieźle. Krem zostaje ze mną, na zimę każdy krem do rąk jest mile widziany. Cena 15,99 zł.

4. Dezodorant dla mężczyzn Kaerel. Chyba nie muszę wspominać, że ofiarowanie komuś w prezencie dezodorantu nie jest w dobrym tonie. Takiego produktu również nie życzyłabym sobie w kosmetycznym kalendarzu, zwłaszcza że to dezodorant dla mężczyzn! Dezodorant przekazany, ale mój Pan nie przepada za kulkami. Dla mnie ten produkt jedynie zawyżył cenę Kalendarza. Cena 36,99 zł.

Naturalny kalendarz adwentowy NATI BOX od Nati Nati,

5. Kredka do oka i brwi Kayal, kolor 28 PuroBio. Produkt, z którego najbardziej się cieszę i który od razu wylądował w mojej kosmetyczce. Kolor 28 to piękny odcień chłodnego brązu, który pasuje idealnie do podkreślania brwi. Kredka jest odpowiednio miękka, kremowa, ale również trwała. W tym roku mam zamiar poznać więcej produktów do makijażu marki PuroBio. Szkoda, że w Kalendarzu znalazł się jedynie jeden produkt tej marki. Cena 25, 99 zł.

6. Zestaw kosmetyków Travel Size Yope. W okienku nr 6, z okazji Mikołajek, liczyłam na coś super. Tego dnia znalazłam zestaw miniaturek mojej ulubionej marki Yope, idealny na wyjazdy. Cieszę się, bo dzięki niemu poznałam fajny szampon. Ale czy jest to coś super? I czy zestaw miniatur można nazwać produktem pełnowymiarowym? Cena 19,99 zł.

7. Olejek z pestek śliwki Ministerstwo Dobrego Mydła. Lubię kosmetyki MDM, kocham ich śliwkowy peeling. W siódmym okienku znalazł się olejek. Lubię zapach olejku z pestek śliwki, jednak w swojej pielęgnacji nie używam olei, ponieważ mi nie służą. Olej raczej przekażę mamie. Cena 27,99 zł.

8. Musująca kula do kąpieli Liczi i Noni Cafe Mimi. Sodowa kula do kąpieli rosyjskiej marki kosmetyków naturalnych podobnej do Eolab. Niestety nie posiadam wanny, więc kula leci dalej w świat. Zdziwiła mnie jednak jej niska cena. Wygląda to trochę słabo przy dezodorancie dla mężczyzn za prawie 40 zł. Moim zdaniem, to taki mały zapychacz. Szkoda. Cena 5,99 zł.

Naturalny kalendarz adwentowy NATI BOX od Nati Nati,

9. Krem do twarzy ze śluzem ślimaka Dzień i Noc Superactive Naturalis. W dziewiątym okienku wreszcie znalazło się coś "super", mowa o pełnowymiarowym kremie polskiej marki, której zupełnie nie znam. Krem znajduje się w ciężkim, szklanym słoiku, wygląda luksusowo. Krem jest przeznaczony o pielęgnacji skóry dojrzałej i myślę, że podaruję go mamie, która w styczniu obchodzi urodziny. Mam nadzieję, że się ucieszy. Krem znacznie podwyższył wartość Kalendarza. Cena 64,99 zł.

10. Balsam do ciała dla dzieci, Petit&Jolie. Balsam dla dzieci o naturalnym składzie. Niestety nie posiadam dzieci, ani nie mam komu balsamu przekazać. Produkt ma przyjemny skład, więc pewnie zużyję go sama. Jestem jednak przeciwna umieszczaniu w Kalendarzu produktów dla dzieci. Zapytałam Was również o to w ankiecie na InstaStories i Wy również podzielacie moje zdanie. Wolałabym produkt pielęgnacyjny dla kobiet polskiej marki. Cena 39,99 zł.

11. Anapska glinka do twarzy i ciała, biała, Fitocosmetik. Biała glinka rosyjskiej marki do sporządzania maseczek. Od dawna nie używam już glinek, które kiedyś nawet lubiłam i w tym wpisie znajdziecie znajdziecie kilka fajnych przepisów na maseczkę na bazie glinki. Glinka poleci dalej. Dla mnie to trochę taki tani zapychacz. Cena 4,99 zł.

12. Woda po Goleniu Steam Punk, Pan Drwal. Jestem na nie! Moim zdaniem najgorszy produkt w całym Kalendarzu! Czy jeszcze jakiś mężczyzna używa wody na alkoholu do łagodzenia swojej skóry po goleniu? Cieszę się, że coraz więcej panów, dbając świadomie o swoją cerę, używa delikatnych balsamów i kremów o fajnych składach. Woda znacznie zawyża wartość kalendarza. Dla mnie totalne rozczarowanie. Cena 43,99 zł.

Naturalny kalendarz adwentowy NATI BOX od Nati Nati,

13. Płyn do mycia naczyń w kostce Gary. Bardzo ciekawy produkt polskiej marki i mały wynalazek, bo o płynie do naczyń w kostce jeszcze nie słyszałam. Na pewno dobrze wpisuje się w obecną modę zero waste. Kostka przyjemnie pachnie pomarańczami. Płyn oddam teściowej, która lubi takie ekologiczne wynalazki. Cena 15,99 zł.

14. Marchewkowy balsam do ust Moja Farma Urody. Fajny balsam do ust o naturalnym składzie. Pomimo zawartości wyciągu z marchwi balsam nie jest pomarańczowy, ani nie pachnie marchewką. W tej kategorii mam obecnie swoich ulubieńców, a balsam powędruje do kogoś innego. Cena 10,00 zł.

15. Enzymatyczny peeling kwasowy Be The Sky Girl. Ta polska marka od pewnego czasu bardzo mnie interesuje. Szkoda, że akurat w kalendarzu znalazł się peeling. Produkt ten zbiera pozytywne recenzje, ja jednak, ze względu na bardzo wrażliwą skórę, używam jedynie delikatnych peelingów enzymatycznych i wolę kwasów unikać. Peeling poleci do kogoś z mniej wrażliwą cerą. Cena 22,99 zł.

16. Odmładzający lodowy lifting pod oczy na bazie Czarny kawior Natura Siberica. Zawartość szesnastego pudełka również była niczego sobie. Krem jest naprawdę interesujący i życzyłabym sobie więcej takich w Kalendarzu. Krem również chciałabym podarować mojej mamie na urodziny. Cena 65,00 zł.

Naturalny kalendarz adwentowy NATI BOX od Nati Nati,

17. Głębokie nawilżenie, krem do ciała Cafe Mimi. Kolejny produkt rosyjskiej marki. Tym razem jest to balsam do ciała w mniejszym opakowaniu o pojemności 100 ml. Krem zabrałam ze sobą na świąteczny wyjazd i przyznaję, że jest bardzo wydajny, a jego działanie nawilżające odczuwalne. Cena 5,89 zł.

18. Płyn micelarny do demakijażu twarzy Onlybio. Producent obiecuje, że w Kalendarzu nie znajdziemy próbek. Jak widać nie jest to do końca prawdą i w osiemnastym okienku znajduje się miniaturka/próbka płynu micelarnego. Cena 2,89 zł.

19. Dezodorant w sztyfcie z Bergamotką i Limonką Schmidt’s. Kolejny bardzo ciekawy kosmetyk, mimo że nie jestem za obecnością dezodorantów w kalendarzu adwentowym. Dezodoranty tej marki bardzo mnie intrygują, niestety ta wersja jest stworzona na bazie sody oczyszczonej, która mocno mnie podrażnia. Dezodorant oddam siostrze. Cena 35,99 zł.

20. Olejek do brody Original Pan Drwal. Naturalny olejek dla mężczyzn z brodą, który u nas jednak nie znajdzie zastosowania. Szkoda, bo pachnie cudowanie! Przykro mi jedynie z tego powodu, że to kolejny, drogi produkt dla mężczyzn w Kalendarzu, który kupują dla siebie głównie kobiety. Cena 64,99 zł.

Naturalny kalendarz adwentowy NATI BOX od Nati Nati,

21. Superfoods collagen Beauty Elixir Intenson. Czyli koktajl kolagenowy o działaniu odmładzający. Nie spodziewałam się takiego produktu w kalendarzu z naturalnymi...kosmetykami. Mam zamiar dodawać ten suplement do swoich koktajli. Mimo to wolałbym jednak produkt pielęgnacyjny zamiast suplementu. Cena 14,04 zł.

22. Głęboko oczyszczająca maseczka do twarzy Duetus. Maseczka w saszetce polskiej marki Duetus, jednej z marek Sylveco. Maseczki miałam już okazję używać i wiem, że jest dosyć mocno oczyszczająca, raczej nie dla wrażliwej skóry. Ten produkt również zmieni właściciela. Cena 6,49 zł.

23. 100 % Olej z Opuncji Figowej E-Fiore. I kolejny olej, tym razem z opuncji figowej. Przyjęłam tę zawartość raczej bez entuzjazmu. Zadziwiła mnie jedynie cena tego oleju za jedyne 10 ml! Olej oddałam teściowej. Cena 47,00 zł.

24. Biowitalny krem-maska na noc BIOrythm Naturalis. Na sam koniec Kalendarza mamy znów krem i kolejny raz marka Naturalis. Ten krem, podobnie jak poprzedni ze śluzem ślimaka, jest skierowany do pielęgnacji skóry dojrzałej ze zmarszczkami. Krem podarowałam teściowej. Cena 63,99 zł.

 

Moja opinia o Kalendarzu NATI BOX 

Naturalny kalendarz adwentowy NATI BOX od Nati Nati, nati box zawartość, nati nati,

Tak prezetuje się cała zawartość Kalendarza Adwentowego Nati Box stworzonego przez drogerię NatiNati. 

Kalendarz Adwentowy Nati Box zachwyca jakością wykonania, wygląda naprawdę pięknie i w tej kwestii absolutnie nie mam mu niczego do zarzucenia. Piękne, wielkie pudełko cieszy oko i zachęca do otwierania.

Ze wszystkich 24 produktów zostawiam dla siebie jedynie 7. Resztę rozdałam rodzinie oraz znajomym, ponieważ nie trafiły w mój gust. Szkoda, niestety nie tak wyobrażałam sobie grudniowy, adwentowy kalendarz z kosmetykami, małymi prezentami na każdy dzień, tylko dla mnie.

W Nati Box znalazły się dwa pełnowymiarowe, dosyć drogie kremy marki Naturalis oraz krem pod oczy Natura Siberica. Kilka, podwyższających wartość Kalendarza, kosmetyków dla mężczyzn. W pudełkach znajdowały się również produkty bardzo tanie, takie jak glinka lub kula do kąpieli, moim zdaniem niepotrzebne, jedynie do wypełnienia kolejnych numerów. Wartość Kalendarza już w połowie odliczania była bliska jego cenie, za jaką można go było kupić za stronie drogerii NatiNati. Po zsumowaniu cen wszystkich produktów kwota jaką uzyskujemy to 683,13 zł

Zrezygnowałabym z obecności kosmetyków dla panów oraz dzieci, ponieważ taki Kalendarz kupują zwykle kobiety jedynie dla siebie lub jako prezent dla innych kobiet. W kalendarzu adwentowym z naturalnymi kosmetykami zobaczyłabym również więcej produktów polskich marek ze średniej półki cenowej, może kilka kosmetyków z jednej serii tworzących zestaw pielęgnacyjny. Szkoda, że pojawił się jedynie jeden naturalny produkt do makijażu. Bardziej ucieszyłabym się z cieni do powiek lub rozświetlacza, niż z płynu do naczyń albo wody po goleniu.

Sam pomysł Kalendarza Adwentowego z naturalnymi kosmetykami bardzo mi się podoba i cieszę się, że coraz więcej mniejszych drogerii zaczyna je tworzyć. Po dopracowaniu zawartości może być fajną alternatywą dla kalendarzy z sieciowych perfumerii. Nati Box może być udanym prezentem dla osób zaczynających przygodę z naturalnymi kosmetykami, ceniących sobie jakość wykonania i piękny wygląd pudełka. Dzięki niemu można poznać nowe, ciekawe marki kosmetyczne, spróbować nowych produktów. 

Czy rozważam zakup adwentowego kalendarza z kosmetykami również w tym roku? Tak, ale będę na pewno zwracać większą uwagę na jego zawartość. Chciałabym być zadowolona z większej ilości okienek, używać tych kosmetyków, testować i recenzować je dla Was na blogu (: 


A jak Wy oceniacie Kalendarz Adwentowy NATI BOX?
Lubicie kalendarze adwentowe z kosmetykami? 
Jestem ciekawa Waszych odpowiedzi!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za Twój komentarz, sprawiasz mi nim ogromną przyjemność oraz motywujesz do dalszego działania.
Na każdy komentarz staram się odpowiadać.
Zachęcam Cię również do obserwowania mojego bloga oraz śledzenia mojego profilu w aplikacji Instagram.